Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Nauczyciele
Anmarius:
Witajcie drodzy forumowicze.
Od dawna zastanawiałem się nad założeniem tego tematu i zdecydowałem, że go założę. Otóż, temat ten będzie opowiadał o naszych nauczycielach. Wielu z nas ich albo nienawidzi, nie lubi, albo lubi lub uwielbia :) No i właśnie, ja zawsze w mojej szkole, słyszę od kolegów same obelgi na nauczycieli, gdzie mówią o tym pod nosem. Czasem, jak jesteśmy niegrzeczni, to nauczyciele krzyczą, przywracają porządek i nam mówią:
" Słuchajcie, ja tu nie jestem po to, aby sobie niszczyć gardło i się na Was wydzierać. Ja chcę Was czegoś nauczyć, dlatego wybrałam(em) tą pracę, żebyście w przyszłości coś umieli. Nie krzyczę na Was, ani nie wstawiam jedynek dlatego, że mnie to bawi i sprawia mi satysfakcję, wręcz przeciwnie, jeśli się nie chcecie uczyć, to Wasza sprawa, tylko później nie przychodzcie do mnie z żalem, że nie dostaliście piątki. A poza tym, matematyka w życiu jest bardzo potrzebna, a jak Wy chcecie zdać maturę, jak nie umiecie dodawać ułamków dziesiętnych ! ( to był przykład, tak naprawdę, to umiemy ).
Wtedy siedzimy cicho i słuchamy pani. Ja osobiście, to podziwiam nauczycieli za to, że poświęcają dla nas tak dużo czasu, uczą się tego i powtarzają to samo paru klasom. Co Wy o tym uważacie ? Według mnie, to trochę przesadzamy, wyzywając ich. Ja bym nie dał rady być w skórze nauczyciela i tak wytrwale uczyć.
Proszę o wypowiedzi.
Z wyrazami szacunku...
--- Cytuj ---Dość niedawno ktoś poruszał ten sam wątek na innym forum, na które uczęszczam, ale mniejsza z tym :P
--- Koniec cytatu ---
To byłem ja, Anmarius, na tym forum jestem pod nickiem, Travis ;p Chciałem go tutaj poruszyć dlatego, że nie wszyscy wchodzą na tamto forum, a chciałem usłyszeć wypowiedzi na tym xD:P
Akasha:
Masz trochę racji ponieważ tacy uczniowie którzy non stop gadają na lekcji i przezkadzają nie szanują nauczycieli, równieśników i przede wszystkim siebie. Mi na przykład trudno jes zapamiętać cokolwiek z lekcji jeżeli jest hałas ponieważ jestem słuchowcem. Czasami nauczyciele tez są denerwujący np. pani Cichos:
-jest jedno panna i kawaler teraz nie podchodzimy, nie teraz jest jedno ja mówie itp.
Straszna jest prubuje na spokojnie i miło wziąść swój zeszy to nie bo to ona musi mi go dac i to durne JEST JEDNO PANNA KAWALER!
Fragenstein:
Dość niedawno ktoś poruszał ten sam wątek na innym forum, na które uczęszczam, ale mniejsza z tym :P
Nauczyciele- dla niektórych zawód jak każdy inny, dla mnie zawód trudny i wymagający dużej cierpliwości (której większości już zaczyna brakować). Uczniowie zazwyczaj mówią źle o nauczycielach, którzy wstawiają im złe oceny, bądź też robią kartkówki "zbyt często". Na pewno wielu z was zauważyło, że dobrzy uczniowie, którzy dostają dobre oceny, nie mają nic do swoich nauczycieli.
Ale zdarzają się też tacy, którzy w pracy próbują wyładować swój stres na uczniach. Innych za to cieszy to, że mają jakąś władzę nad uczniami, że to od nich zależy ich dalszy los. Ale są też mili, którzy potrafią zrobić naprawdę dużo, aby pomóc swoim uczniom.
Ja największym szacunkiem i uznaniem darzę nauczycieli sprawiedliwych- nie pobłażliwych, ani surowych. Wzbudzają we mnie respekt do siebie, przez co na ich lekcjach aż chce mi się uczyć. Tak właśnie miałem z nauczycielką historii- w klasach 4-6, gdzie nie lubiłem nauczyciela i nie miałem najmniejszej ochoty się uczyć z tego przedmiotu, moją oceną końcową była "4". Otóż w gimnazjum zmieniono nam większość nauczycieli, także nauczycielkę historii. Była dla nas miła, ale nie dała żyć tym, którzy jej przeszkadzali w prowadzeniu lekcji. Wzbudzała we mnie wyżej wspomniany respekt, przez co stałem się pilnym uczniem na historii. Moja ocena z "4" podniosła się na "6".
Podsumowując- od nauczyciela naprawdę dużo zależy, ale jeszcze więcej od nas.
Drakus:
Pozwólcie, ze się wypowiem. Ogólnie nie lubię nauczycieli i to nie dlatego, że jestem słaby z nauki bo uczę się dobrze. Denerwuje mniej jednak niektóre cechy charakterystyczne dla nauczycieli.
--- Cytuj ---a osobiście, to podziwiam nauczycieli za to, że poświęcają dla nas tak dużo czasu, uczą się tego i powtarzają to samo paru klasom
--- Koniec cytatu ---
To nie jest z ich strony żadne wielkie poświecenie - dostają za to wypłatę i wyjeżdżają na wakacje częściowej niż przedstawiciele innych zawodów.
Ja szanuję jeśli nauczyciel ma odpowiedni stosunek do ucznia, szanuje go i ma pewien autorytet.
Arkhan:
O, już czekam na wypowiedź IsentoR'a
Moje zdanie na temat naszych wspaniałych nauczycieli jest odwieczne i niezmienne. Banda dewotów - nic dodać nic ująć i powtarzam że to nie przez oceny ale obserwacje i zachowania. No sorry ale jak koleś wpisuje nam uwagi typu "xxx gwałci myszkę od komputera" "Ten i ten nie wykonał obowiązku dyżurnego jakim jest położenie myszek na poduszkę" - podkładkę. No ja sie pytam czy ktoś tu jest zdrowy. Teraz zacznę od nauczycieli języków obcych i nie tylko. Na każdym kroku sądza ze są naprawde zajebiści i wszystko wiedzą i najlepiej jak uczniowie pójdą w myśl podwórkowych ziomków "go fuck yourself and shut the fuck up" no bo oni wiedzą wszystko niczym sam wielki Konon. Ich zdanie jest niezaprzeczalne, mają manię wyższości poprzez nazywanie się PROFESORAMI (mając ledwo ledwo magistra kto wie czy uczciwie zdobytego). Maja focha, jak muszą powtórzyć dany materiał 2 razy czy komuś wytłumaczyć osobiście. Mają focha kiedy prosimy o podanie godzin nieobecności. Mają focha na wszystko co dotyczy nas - takich właśnie osranych belfów jest cała masa i jeszcze więcej. Zaraz tu polecą od strony super uczni bądź dzieci nauczycieli że ja jestem zły i wydziwiam bzdury. Szkoda tylko, że nauczyciel nie traktuje ucznia jak partnera, a kogoś z niższych sfer. Jedna ze szkół w Polsce ma właśnie takie nastawienie - nauczyciel to kompan ucznia i na odwrót. Są najlepsi i najbardziej chwaleni, aczkolwiek nie mogę sobię przypomnieć gdzie to słyszałem bodaj w radiu, i to z 3 miechy temu. Oto właśnie chodzi moim zdaniem , zrobić szkołę nowoczesną i przyjazną nie tylko poprzez wymienienie sprzętu ale nastawienie nauczycieli do ucznia. Wypierdolić wszystkich niedokształconych uważających się za Bogów, a będzie w miarę git.
To wszystko co mam do powiedzenia.
--- Cytuj ---Ty jesteś zły i wydziwiasz bzdury.
--- Koniec cytatu ---
Bo powiedziałem smutną i krzywdzącą prawdę?:D
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej