Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami
Kazmir MacBrewmann:
- Do Revar? Nie wtajemniczyli mnie. Jestem tylko pośrednikiem.
- Ja ci wierze.
Toruviel:
- No dobra. Potrzebujemy go jeszcze? - spytała Kazmira. On tu dowodził. Odsunęła się. - A właśnie, gdzie trzymasz nie podróbki? - wskazała na naszyjnik. Mówiła słodkim i miłym głosem, specjalnie. Ironicznie.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie. Posłał mu trzy bełty w czaszkę. - Wychodzimy, zapłace ci i tak więcej niż tu znajdziesz.
Egbert:
Kiedy pozostali przesłuchiwali wampira, Egbert oglądał swój pistolet. Broń była w gorszym stanie niż początkowo myślał, więc po zastanowieniu odrzucił ją na podłogę. Jak można doprowadzić swój sprzęt do takiego stanu? Gdy Kazmir skrócił męki ich jeńca, Bękart splunął na podłogę. Był gotowy do wyjścia, więc od razu ruszył za MacBrewmannem.
-Za dużo nam nie powiedział.- Stwierdził już na zewnątrz. -Tropy i tak prowadziły do tej zapomnianej przez bogów krainy na północy.
Kazmir MacBrewmann:
- Bo i nic nie wiedział. Te wampiry nie są tak durne jak nam się zdają. Ta forsa jest nie do wytropienia, ale... nie. Jedynie możnaby wytropić kto gdzie i kiedy zakupił duże ilości broni. Tylko co to da?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej