Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami

<< < (15/16) > >>

Toruviel:
- Nic. Ale odbierzemy im jakieś źródło zaopatrzenia.

Kazmir MacBrewmann:
- Nie mamy tylu lojalnych wampirów by wysłać ich na Północ.

Egbert:
Egbert zamyślił się. Chętnie wziąłby udział w krucjacie przeciwko temu pijącemu krew plugastwu, wiedział jednak jak ciężko byłoby teraz zorganizować porządną wyprawę przeciwko wampirom. Pospolite ruszenie złożone z niedzielnych poszukiwaczy przygód, nawet jeśli wsparte siłami Bękartów, nie zdoła oczyścić Północy. W tej chwili zagrożenie było już na tyle duże, że wątpił czy uda się je zwalczyć bez wykorzystania armii królewskiej. Co gorsza, górzyste tereny Revar sprzyjały bardzo walce partyzanckiej, którą upodobały sobie wampiry, i mocno utrudniały wykorzystanie ciężkiej konnicy. No, a do tego nadchodził Hemis. Rudobrody się zasępił, trochę bardziej niż zwykle.
-Myślicie, że zamierzają na nas ruszyć kiedy spadną śniegi? Może powinniśmy skupić się na przygotowaniu obrony. Bo raczej nie zbroją się na paradę.- Normalnie uważał, że najlepsza obroną jest atak. Teraz jednak nie było jak atakować, a przynajmniej on nie widział takiej możliwości.

Kazmir MacBrewmann:
- To my niby mamy uderzyć na Hemis. Gówno nie ofensywa będzie... dobra zmywamy sie.

Egbert:
Przytaknął i ruszył za Kazmirem. W głowie Bękarta rozbrzmiało wtedy stare jak świat krasnoludzkie powiedzenie, które swego czasu zasłyszał w jednej karczmie: "To pewna śmierć. Nikłe szanse powodzenia. Na co czekamy?". Ciemno, zimno, śniegu po kolana i potwory wszędzie dookoła. Tak widział zapowiadaną operację. Ale pójdzie. Inaczej nie potrafił.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej