Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami
Toruviel:
Elfka wzięła sznur od krasnoluda i przystąpiła do wiązania. Przykucnęła przy wampirze. Zlączyła sznurem oba nadgarstki Vladimira i obwiazała je. Zacisnęła sznur i powtórzyła proces jeszcze ze dwa razy, po czym zaczęła wiązać wokół kostek, tyle, ile starczyło sznura. Po chwili wstała.
- Dobra, możecie lać.
Kazmir MacBrewmann:
Krasnolud usunął jeszcze bełty z kolan, po czym wlał do gardła wampira krew. Po chwili usunął korek z dziury w krtani. Było już po zachodzie słońca bo proces regeneracji się rozpoczął i nie był to miły widok. W pewnym momencie Vlad nagle odzyskał świadomość.
- Kurwa mać co do chuja!
- Dobry wieczór. Z kim okradłeś Bank Ekkerund i po co, gadaj albo zabije cię znowu.
Toruviel:
Toruviel pochyliła się.
- Radzę posłuchać kolegi, albo utnę ci kuśkę i nakarmię nią - powiedziała. - A nie chcę się brudzić, więc proszę, pozwól pozostać mi miłą elfką.
//Używam perswazji.
Narrator:
- Banda pojebów! Typ kazał się nazywać Akolitą. Był jednym z tych dzikusów z Revar! Potrzebowali kasy by się dozbroić.
Toruviel:
- Dobry chłopczyk - pochwaliła Vladimira. - Gdzie się udali?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej