Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kryminalne zagadki Ekkerund - Niektóre legendy lepiej niech zostaną legendami

<< < (11/16) > >>

Narrator:
- A a jakże, oczywiście. Cóż, był miły bo... no nie wiadomo. Ale zapiął.

Toruviel:
No a gdy tylko to zrobił, elfka rąbnęła go z całej siły w głowę z łokcia. Siła uderzenia była na tyle duża i tak wymierzona, że krasnolud zwalił się z nóg na ziemię. Toruviel dobyła kusza, już uprzednio załadowanej i wystrzeliła serię. Dwa bełty w kolana, jeden w w gardło, by przypadkiem nie krzyczał.
- Kaź, Egbert! Mam go! - zawołała. Wyjęła miecz i nim pilnowała wampira.

//Zostaje 6 żelaznych bełtów.

Kazmir MacBrewmann:
- Kurwa... Krasnolud wparował do środka, a gdy zobaczył stan Vladimira przewrócił oczyma. - Kurwa, nobjak my go teraz przesłuchamy. Przecież on się wykrwawi zaraz kobieto. A po za tym, no... teraz potrzebujemy krwi by go naprawić... Ludzie z kim ja pracuje...

Toruviel:
- Masz jej sporo. Kolega też - mruknęła.

Kazmir MacBrewmann:
- Kpisz sobie? Obruszył się tą obelgą. Vladimir coś tam charczał. - Musi mieć jakiś zapas... I wtedy Nitup wyrwał sobie bełt z krtani, myśląc że to pomoże. Nie pomogło. Chlusnął krwią i padł nieprzytomny. - Zajebiście kurwa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej