Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Obróbka kołków osikowych - kurs dla zaawansowanych
Nawaar:
Mauren ustawił się przy drugim tunelu, dzierżąc nadal kusze. Czekał na resztę towarzyszy, którzy ruszą razem z nim w ten bój i nierówną walkę z nieśmiertelnymi. Nawaar miał okazje walczyć chyba, że wszystkimi kreaturami jakie nosił ten świat tutaj po prostu warunki mogły nie sprzyjać i liczebność wroga.
Adaś:
Akurat, przy drugim tunelu przy którym czekał mauren, ja grzecznie czuwałem. Wyłoniłem się zza wyłomu skalnego, za którym się czaiłem i spytałem:
-Coś się dzieje, że zostawiłeś wszystkich?
Nawaar:
Mauren czekając nadal na resztę, nie zauważył kiedy wyłonił się przed nim Adamus, który nieco ciemnoskórego zaskoczył, ale nie sprawiło to, że strzelił ze swojej kuszy w klatkę piersiową człowieka.
- Mamy się udać w głąb tunelu na jeden kilometr zaraz zbierze się setka wojaków i ruszamy. Zająłem po prostu miejsce, żeby być pośrodku akcji.
Wyjawił plany Melkiora, żeby człek mógł się przygotować an rozpoznanie z bojem.
Adaś:
-Nie wiem czy to ma jakiś sens.-Powiedziałem, chyba bardziej do siebie. Ale nie zamierzałem dyskutować, nic mi nie szkodziło wejść do tunelu i sprawdzić co i jak.
-Na ten czas co tu stałem, to nie zaobserwowałem niczego niepokojącego.-Powiedziałem do Maurena.-Ale kto wie, czy sami nie wejdziemy tak do paszczy lwa.
Nawaar:
Obawy były słuszne i ryzyko ogromne mimo wszystko.
- Wiesz początkowo chcieli to wszystko wysadzić w cholerę, ale cóż nie da się i szkoda ponoć tracić dostępu do ruin po draconach, także tylko ta możliwość pozostała. Sam nie wiem co o tym myśleć jak będzie widać, że nie mamy szans to taktyczny odwrót. Teraz to i tak walka z niedobitkami, bo prawdziwe zagrożenie jest w górach.
Pewnie do, niektórych wniosków Adaś doszedł sam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej