Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Obróbka kołków osikowych - kurs dla zaawansowanych

(1/27) > >>

Adaś:
Nazwa wyprawy: Obróbka kołków osikowych - kurs dla zaawansowanych
Prowadzący: Narrator, Melkior
Wymagania: Chęć uczestniczenia, musk (mięsień mózgu)
Uczestnicy: Adaś, Domenic, Melkior, Kazmir, Nawaar, Egbert(będę dopisywać na bieżąco chętnych)

Kiedy Domenick wreszcie założył swe czcigodne ortalionowe szaty, postanowiliśmy coś począć. Nie powiem że mnie nie suszyło, a droga do stolicy daleka. Więc stojąc wciąż w domu Domenica, spytałem:
-A powiedz że mi jedno, o co chodzi z tymi wampirami z tuneli? Bo parę lat mnie nie było a jestem średnio w temacie.- Przełknąłem głośno ślinę -Bo tak mnie przyszło na myśl, może oni mają jakąś karczmę czy coś u siebie? Przejdziemy się, napijemy się i zobaczymy jaka u nich atmosfera?

Domenik aep Zirgin:
- Zdaje się że powinieneś to kljarzyć, w skrócie t tam siedzą wampiry po tym jak Gunses - kurwa jego mać - rozwiązał Sabat Wampirów. "To jebnie"! Mówili wszyscy, A Aragorn to w ogóle. Ubrał sie i zabrał muszkiet znad kominka. - No i jebło, brak kontroli nad tym kto kogo przemieniał sprawił że... no wielu popadło w obłęd, powstały gangi, jakieś wypaczone wersje wampirów i w ogóle odlot. Opowiem w Ukonie Wacka. Chodźcie.

Adaś:
-Pamięć już nie ta.- Skwitowałem uwagę o moich wspomnieniach. Jakby nie było parę lat mnie na Valfden nie było. A pamięć ma to do siebie, że czasem lubi coś wyrzucić.
-To chodźmy, przyda mi się odświeżenie pamięci.- Powoli ruszyliśmy w kierunku gospody -Co w ogóle stało się z Guciem?

Domenik aep Zirgin:
- Po ostatniej wyprawie na Północ, gdzie brak organizacji tej ekspedycji doprowadził do tego że towarzyszący mu Yarpen, i sporo najemników po prostu odeszli. To... Gucio znikł. Leży pewnie gdzieś zasuszony na wiór. Karczma zlokalizowana przy Starówce Szkarłatnej Krwi jest idealnym wręcz miejscem na przycupnięcie w podróży i natłoku zajęć. W tym właśnie lokalu, który cieszy się popularnością i szacunkiem nawet wśród zamożniejszych obywateli, można bez problemu zanurzyć się w wybornych potrawach i jeszcze lepszych trunkach. Wielu nieostrożnych miast tylko zanurzyć się w piwie zatopiło się w beczułce miodu…I gdy weszli Domenik od razu taką beczułke zamówił.

Adaś:
-A nie wiesz o co będzie chodziło z tym całym ich królem? Nie chodzą tu jakieś słuchy po ekkerund o jakimś samozwańcu?- Spytałem i zacząłem rozlewać miód, który zamówił Domenic, a który właśnie doniesiono.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej