Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Obróbka kołków osikowych - kurs dla zaawansowanych
Nawaar:
Mauren wsłuchał się w dyskusje dotyczącej ataku na tereny buntowników i jakoś tego nie widział, także rzekł.
- To nie lepiej od razu wysadzić wszystko bez narażania na straty? Poza tym czy eksplozje to konieczność, bo na górze też może wywołać wyrwy albo tak zwane szkody górnicze? Nie znam się na górnictwie ani nie jestem krasnoludem, ale lepiej te kwestie przemyśleć zwłaszcza, że sporo tutaj brodaczy jest, także czy wybuchy mogą uszkodzić miasto nad nami?
Nie żeby miasto miało się całkowicie zawalić zwłaszcza, że przetrwało ono wybuchy wcześniej , ale trzeba brać różne możliwości pod uwagę.
Rikka Malkain:
Rudawy krasnolud zaczynał już wszystkim działać na nerwy, więc dobrze że Melkior wkroczył do akcji. Rikka zdziwiła się trochę widząc go na czele armii Ekkerund, jednak nie był to jakiś ogromny szok. Wszyscy wiedzieli, że Tacticus miał dobre relacje z brodatym ludem.
-Szkoda by było niszczyć więcej niż to konieczne.- Wtrąciła się Nawaarowi, którego nawiasem mówiąc znała z Kruków.
-Prócz wspomnianych bestii wciąż można tam znaleźć dużo pozostałości po kulturze draconów. Niektóre mogą być cenne, zwłaszcza dla pewnych osób. Znam kolekcjonerów, którzy zabiliby nawet za łyżkę z tamtej epoki.
Część podziemnych dróg prowadziła też poza miasto, co znacznie ułatwiało wampirzycy podróżowanie do Ekkerund.
Melkior Tacticus:
- No racja, po za tym...
- Po za tym drogie towarzystwo, to się nie da od tak. To granit kurwa, samo kucie otworów strzałowych to na oko z trzy dni. A jestem saperem. Odezwał się jakiś krasnolud.
- Czyli tak jak myślałem, zabezpieczymy więc kilometr tuneli. Te dwa i pół mogą nas za wiele kosztować.
Nawaar:
Rikka i Nawaar mięli rację dobrze się złożyło, bo tak to wiele mogło nie wyjść zgodnie z planem. Mauren wstał z ziemi i otrzepał się był gotów. Teraz dobrze, by było się podzielić, żeby tutejszych wampirów mieć na oku, bo niby wspólny wróg, ale część mogła być szpiegami pośród tutejszego sabatu. Decyzja zależała od elfa, lecz ciemnoskóry nie zamierzał niczego mu sugerować, bo znowu mogłoby dojść do incydentu.
Melkior Tacticus:
- Dobra, Kazmir, Rikka Egbert. Weźmiecie setkę ludzi i zrobicie rozpoznanie bojem kilometra tunelu w kierunku Revar. Adaś, Nawaar i... poproszę ochotnika z Sabatu. To samo z drugim tunelem. Jeśli napotkacie opór macie wezwać wsparcie lub się wycofać. Reszte przejść obstawić. A że czuć było nadchodzący świt to powinien to być spacer po parku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej