Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (20/59) > >>

Imago:
- Więc jaki to ma być trening? - spytał. - Myślałem, że skoro mam się nie rozbić na drzewie, to mam trenować lot między drzewami, analogicznie do odbijania strzał.

Dragosani:
- O tym właśnie mówię - odparł Drago. Wskazał na las. - Teraz masz okazję do potrenowania tego na spokojnie, bez prawdziwego zagrożenia. Więc gdy zagrożenie nastąpi, będziesz miał praktykę.

Imago:
Imago zamyślił się, patrząc w las. Oceniał gęstość rozstawienia drzew i planował w głowie trasę. Jego wampirze oczy widziały w ciemności jak za dnia, dodatkowo widziały dalej. Mruknął w zamyśleniu. Popatrzył na Drago.
- Jakieś porady?

Quinn:
Elf nie zapatrywał się zbytnio w odchody, ocenił tylko "z wierzchu" do jakiego zwierzęcia mogłyby należeć, wszak pozostalości po roślinożercach były znacząco różne od drapieżników. Podszedł bliżej do zarośli i ocenił ślady, a następnie spojrzał przed siebie, sprawdzając gdzie biegnie trop.

Dragosani:

--- Cytat: Imago w 09 Luty 2020, 22:21:56 ---Imago zamyślił się, patrząc w las. Oceniał gęstość rozstawienia drzew i planował w głowie trasę. Jego wampirze oczy widziały w ciemności jak za dnia, dodatkowo widziały dalej. Mruknął w zamyśleniu. Popatrzył na Drago.
- Jakieś porady?

--- Koniec cytatu ---

- Postaraj się omijać drzewa - poradził Dragosani.


--- Cytat: Quinn w 10 Luty 2020, 11:11:00 ---Elf nie zapatrywał się zbytnio w odchody, ocenił tylko "z wierzchu" do jakiego zwierzęcia mogłyby należeć, wszak pozostalości po roślinożercach były znacząco różne od drapieżników. Podszedł bliżej do zarośli i ocenił ślady, a następnie spojrzał przed siebie, sprawdzając gdzie biegnie trop.

--- Koniec cytatu ---

Kupa była sporych rozmiarów, więc i stworzenie, które ją pozostawiło musiało być niemałe. Jej konsystencja sugerowała stworzenie mięsożerne. Ślad zaś prowadził w gęstwinę, która potem przerzedzała się, przez co ciężej było kontynuować tropienie. Czułe uchy elfa wychwyciły zaś ciszę. Podejrzanie głęboką jak na tę porę roku, doby i samo miejsce w środku lasu. Zupełnie jakby okoliczne zwierzaki wyczuwały zagrożenie. No ale to mogło być wywołane obecnością wampirów, prawda? Gdzieś w oddali (ale nie za daleko) dało się słyszeć odgłos łamanej gałęzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej