Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Skryć się przed słońcem
Imago:
- Więc jaki to ma być trening? - spytał. - Myślałem, że skoro mam się nie rozbić na drzewie, to mam trenować lot między drzewami, analogicznie do odbijania strzał.
Dragosani:
- O tym właśnie mówię - odparł Drago. Wskazał na las. - Teraz masz okazję do potrenowania tego na spokojnie, bez prawdziwego zagrożenia. Więc gdy zagrożenie nastąpi, będziesz miał praktykę.
Imago:
Imago zamyślił się, patrząc w las. Oceniał gęstość rozstawienia drzew i planował w głowie trasę. Jego wampirze oczy widziały w ciemności jak za dnia, dodatkowo widziały dalej. Mruknął w zamyśleniu. Popatrzył na Drago.
- Jakieś porady?
Quinn:
Elf nie zapatrywał się zbytnio w odchody, ocenił tylko "z wierzchu" do jakiego zwierzęcia mogłyby należeć, wszak pozostalości po roślinożercach były znacząco różne od drapieżników. Podszedł bliżej do zarośli i ocenił ślady, a następnie spojrzał przed siebie, sprawdzając gdzie biegnie trop.
Dragosani:
--- Cytat: Imago w 09 Luty 2020, 22:21:56 ---Imago zamyślił się, patrząc w las. Oceniał gęstość rozstawienia drzew i planował w głowie trasę. Jego wampirze oczy widziały w ciemności jak za dnia, dodatkowo widziały dalej. Mruknął w zamyśleniu. Popatrzył na Drago.
- Jakieś porady?
--- Koniec cytatu ---
- Postaraj się omijać drzewa - poradził Dragosani.
--- Cytat: Quinn w 10 Luty 2020, 11:11:00 ---Elf nie zapatrywał się zbytnio w odchody, ocenił tylko "z wierzchu" do jakiego zwierzęcia mogłyby należeć, wszak pozostalości po roślinożercach były znacząco różne od drapieżników. Podszedł bliżej do zarośli i ocenił ślady, a następnie spojrzał przed siebie, sprawdzając gdzie biegnie trop.
--- Koniec cytatu ---
Kupa była sporych rozmiarów, więc i stworzenie, które ją pozostawiło musiało być niemałe. Jej konsystencja sugerowała stworzenie mięsożerne. Ślad zaś prowadził w gęstwinę, która potem przerzedzała się, przez co ciężej było kontynuować tropienie. Czułe uchy elfa wychwyciły zaś ciszę. Podejrzanie głęboką jak na tę porę roku, doby i samo miejsce w środku lasu. Zupełnie jakby okoliczne zwierzaki wyczuwały zagrożenie. No ale to mogło być wywołane obecnością wampirów, prawda? Gdzieś w oddali (ale nie za daleko) dało się słyszeć odgłos łamanej gałęzi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej