Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (12/59) > >>

Dragosani:

--- Cytat: Kenshin w 04 Luty 2020, 18:13:54 ---Zaczęło się, gdy tylko wampir, który widział kierunek skąd pochodzą zjawy, oddał strzał z pistoletu, dezintegrując jedną z nich. Jednak ich ilość była nieco przytłaczająca, sądząc po możliwościach drużyny, ale cóż będą musieli sobie poradzić. Kenshin widział już nie jedno, także sam widok mrocznych duchów go nie przerażał, ale ich umiejętności już tak, gdyż poczuł nagle jak go siły opuszczają.
    Kenshin nie tracił czasu, kiedy poczuł osłabienie mając przed sobą północnicę. Ork odskoczył w bok, gdzieś na dwa metry unikając ataku pazurami na szczęście miał gotową już broń. Łowca naciągnął cięciwę, wymierzył celując w głowę nieszczęśliwej kobiety, która musiała nieco zboczyć z kursu, by tym razem zabić orka, jednak było już dla niej za późno. Kenshin wypuścił strzałę razem z zimny powietrzem jakie miał w płucach. Żelazny grot wbił się w czoło północnicy. Duch po otrzymaniu obrażeń od żelaza, zdezintegrowała się.
Łowca jednak nie spoczął na laurach, bo gdzieś tam jedna zjawa zniknęła podczas pierwszej konfrontacji i może czaić się wszędzie. Ork wyjął druga strzałę z kołczanu i był gotów go oddać, gdy tylko drugi mroczny duch go zaatakuje.

Pozostaje 21 żelaznych strzał

 
1x północnica
3x zjawa

--- Koniec cytatu ---

Zjawa w końcu się ujawniła, wymierzając w twarz czarnego orka cios swoimi szponami. Krew zalała twarz Kenshina, lecz miał on szczęście. Rana nie była głęboka. Tylko bolesna. Musiał jednak natychmiast działać, gdyż złośliwy duch był tuz przy nim, gotów do użycia szponów w bardziej morderczy sposób.

// Kenshin otrzymuję Lekką ranę ciętą na czole i poliku.

Vulmer:
Konne łucznictwo nie było domeną Vulmera, ani Gildii Łowców. W zasadzie nie znał nikogo kto by je praktykował, unik zjawy wywołał spadek entuzjazmu. Elf jednak przemógł się i wciąż goniony przez zjawę naciągnął łuk, wycelował i posłał żelazną strzałę w zjawę, i natychmiast szykował drugą. W razie czego miał jeszcze wardynę.

1x północnica
3x zjawa

Dragosani:

--- Cytat: Vulmer w 04 Luty 2020, 18:32:48 ---Konne łucznictwo nie było domeną Vulmera, ani Gildii Łowców. W zasadzie nie znał nikogo kto by je praktykował, unik zjawy wywołał spadek entuzjazmu. Elf jednak przemógł się i wciąż goniony przez zjawę naciągnął łuk, wycelował i posłał żelazną strzałę w zjawę, i natychmiast szykował drugą. W razie czego miał jeszcze wardynę.

1x północnica
3x zjawa

--- Koniec cytatu ---

Strzała pomknęła ku zjawie i trafiła ją. Ledwo. Musnęła ramię zjawy. Duch zatrzymał się. Jego manifestacja zalśniła, jakby gotowała byłą pęknąć w tysiącach iskier. Jednakże nie pękła. Moment zawahania był kolejną okazją dla młodego łucznika.

1x północnica
3x zjawa

Imago:
Plan Imago podziałał tylko trochę. Nigdy wcześniej nie walczył ze zjawami, nie wiedział czego oczekiwać. Po upadku nie miał jednak absolutnie czasu na narzekanie i ból, który rozpierał jego ciało i kości. Nie mając czasu na ocenę swoich obrażeń i widząc nadciągającą ku niemu zjawę, Imago odbił w stronę kuszy i złapał ją, wykonując przy tym przewrót. Odwrócił się w idealny momencie, by z naładowaną kuszą wymierzyć w atakującą zjawę. Oddał od razu dwa strzały, gdy ta była niebezpiecznie blisko. Żelazne bełty zaszkodziły jej aż nadto, dezintegrując jej formę. Imago zerknął na kuszę. Załadowany miał tylko jeden bełt. Dlatego zaczął znów ją ładować.

1x północnica
2x zjawa

Vulmer:
Vulmer wykorzystał okazję, wcześniej przygotowaną strzałę wypuścił w coś co powinno być korpusem zjawy. Świsło i strzała po sekundach lotu dosięgła celu i zrobiła to co powinna. Zjawa znikła.


1x północnica
1x zjawa

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej