Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (55/59) > >>

Kenshin:
Kenshin posprawdzał posłania, ale niestety nic nie znalazł. Najważniejsze było jednak to, że nikt ich z flanki nie zaatakuje. Ork powrócił do wampirów w głównej jaskini, gdzie zaraz rozpocznie się walka ze zwierzętami. - Zapewne widzieliście nietoperza to był wampir, który o dziwo poszedł po rozum do głowy i wyleciał od razu, po ujrzeniu mnie. Swoją drogą wyglądał na tutejszego znaczy człowieka północy. Nie wiedział czy informacje są istotne, ale lepiej żeby wiedzieli może ta wskazówka na coś się zda. - Ja stanę za wami i będę was osłaniał. Te bestie mogą być trudniejsze do ubicia niż wampiry. Powiedział, szykując się do oddawania strzałów.

Imago:
Imago machnął ręką na orka.
- Czekamy na uszatych, czy mam otwierać? - zapytał Dragosaniego. Wszak on tu dowodził.

Dragosani:
- Naszykujcie łuki - Drago powiedział do łowców. - A ty kuszę. Otworzysz i cofniesz się. Jeżeli coś stamtąd wyskoczy, postaram się do zatrzymać, cobyście mogli szyć. Potem ostrożnie wejdziemy.

Imago:
Kusza Imago była już przeładowana, gotowa do strzału. Sprawdził tylko, czy na pewno, po czym postanowił zaczekać na łowców. Jednocześnie wytężył zmysły i spróbował usłyszeć coś zza drzwiczek. Wyczuć również.

Kenshin:
Kenshin zrobił to, co powiedział. Naszykował się na osłanianie wampirów, bo w bezpośrednio nie chciał walczyć z tymi bestiami już raz niemal, oberwał płomieniem swego czasu, także czekał na resztę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej