Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (5/59) > >>

Dragosani:
Drago spojrzał w las, w stronę gdzie pobiegł sirin.
- Młody jest, pewnie chce po prostu pobiegać w lesie, może zapolować na coś - odparł na słowa Kenshina. - Raczej za blisko miasta jesteśmy, aby było to coś naprawdę groźnego. Łowcy pewnie sami o tym doskonale wiedzą. Jakie tutaj mogą gatunki występować? - zapytał.

Vulmer:
- Jelenie, dziki, behemoty, błędne ogniki, cieniostwory, gremliny, harsesisy, kretoszczury, kreshayr, krwiopijce, niedźwiedzie, sambiry, shizi, taru, trabliny, wiewiórki, wilki, wiwerny, zębacze jaskiniowe, ścierwojady. I kilka bardo rzadkich stworzeń, jak enty czy drzewce. A, i trolle. Powiedział co wiedział.

Quinn:
- Albo ludzie - dodał Quinn - Kto wie, może wyczuł jakąś zagubioną pastereczkę czy inną grzybiarkę która nie zdążyła wrócić przed zmrokiem i właśnie stała się kolacją krwiożerczej bestii - ostatnie słowa powiedział z rozbawieniem.

Vulmer:
- Albo poszedł za potrzebą. Dodał. - A właśnie Kenshin, mówisz że znałeś mojego ojca. Jak bardzo się znaliście?

Kenshin:
Idefix nie powracał, także może być tak jak powiedzieli przedmówcy. Kenshin nie zamierzał się wypowiadać skoro padły już odpowiedzi natomiast to co tyczyło się Aragorna, mógł rzec parę słów.
- Znałem na tyle ile chciałem, ale był istotą zachłanną, która chciała mieć więcej niż trzeba było i w końcu go to zgubiło. Pozbawiono go tytułu, ziem i honoru, który chce odzyskać twój brat. No i był patriotą chociaż chujem, także tyle ci powiem, żebyś nie podążał tą ścieżką nie wiedzie ona do niczego dobrego. Pośród nas jest jeszcze jedna osoba, która zna go znacznie lepiej i jest to sam Drago. On jak będzie chciał opowie tobie więcej.
Zakończył swój wywód, odbijając piłeczkę w stronę nieśmiertelnego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej