Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (37/59) > >>

Kenshin:
Kenshin nie reagował na temat jego koloru skóry, bo po co? Ork natomiast był niezbyt zadowolony z asortymentu jaki tu oferowano, ale cóż on musiał jeść jak wampiry, muszą pić krew. Niestety tego nie da się oszukać a siła będzie mu potrzebna, żeby móc polować i walczyć z wampirami, gdyż to będzie główny ich przeciwnik tutaj.
- A poproszę! Lepszy rydz niż nić jak to mawiają. Niech przyniesie pan do tego stolika.
Wskazał stolik, po czym dał piętnaście grzywien za wykonanie usługi. Następnie usiadł do kamratów.

18220g - 15g = 18205g

Imago:
Imago zrezygnował z usług marnego karczmarza. Oby nie spotkał go w alejce, dla niego oczywiście byłoby to zdrowe.
- Czym jest tak w ogóle ta srebrna ręka - spytał Drago. - Wiem że łowcy wampirów, ale z czyjego ramienia? - pominął kiepską nazwę.

Dragosani:
Karczmarz przyjął grzywny i poszedł do kuchni, aby nalać orkowi miskę gulaszu. Po chwili wrócił. Wziął jeszcze z lady butelkę wódki i niechętnie zaniósł wszystko do stolika. Skrzywił się słysząc pytanie Imaga, lecz nie skomentował go. Postawił miskę i butelkę przed Kenshinem.
- Bękarty Rashera - odparł krótko Drago, gdy karczmarz sobie poszedł. - Może Vulmer coś nam powie na ten temat? Czy nie bardzo utrzymujesz kontakt ze swoim bratem?

Imago:
Na skrzywienie się karczmarza, Imago posłał mu pogardliwe, pełne gniewu spojrzenie mówiące "wydłubię ci oczy, wsadzę w dupsko i będziesz gówno widział", po czym zignorował jego obecność.
- Czy nie mógłby się zająć tym ktoś, kto ma większe kompetencje, niż jakaś zbieranina najemników? - mruknął znudzony. - Wybaczcie za dygresję, ale Kenshin, powiedz mi, właściwie, czemu ty jesteś czarny? - spytał z powagą w głosie, wpatrując się orkowi głęboko w oczy.

Vulmer:
- Utrzymuję, nawet dobre. No więc Srebrna Ręka powstała jakoś tak zaraz po tym jak zajęli tamto miejsce. Yarpen aep Thor uznał że zwykli najemnicy tam nic nie poradzą. A że ma doświadczenie, to wybrał najlepszych wtedy ludzi, wyposażył i wyjechali by zostać no w sumie na stałe. Powiedział. - Te szesnaście lat temu to nawet nie była Srebrna Ręka tylko Dziewiąta Kompania. Ten rudy krasnal Yarpen uznał że potrzebują nazwy lepszej niż miał Morski Oddział Rozpoznania Specjalnego, w skrócie MORS. Mi tam morsy się podobają. Tak czy siak, oddział ten robi tutaj co może. Ale że szlachta lokalna ma to w rzyci no to ekhm. Ponoć Ereno regularnie odmawia im wsparcia. Imago, to nie są "zwykli" najemnicy. Gdyby mój brat nie musiał trzymać Bękartów w Peran i na Vrihok w obawie przed atakiem pewnego dupka z Doral, to zapewne pół Revar byłoby już wolne. W Kardon niemal się udało. Zabrakło tylko dobrej woli ówczesnego hrabiego i tego cholernego krasnoluda Siliona. Drań dalej jest panem tych ziem...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej