Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Skryć się przed słońcem
Kenshin:
Czarny ork miał dopowiedzieć jeszcze o dwóch osobnikach, które były pod przykryciem, jednak nieco z tym się spóźnił grunt, że nie zostali rozstrzelani z miejsca, bo okazało się, że Lorn zna Draga. Łowca wysłuchał dyskusji, która miała miejsce i wyciągnął swoje własne wnioski.
- Przepraszam, że powrócę do poprzedniego tematu, ale sądzicie może, że jakaś jednostka mogła zebrać swój umysł do kupy i zarządzać dzikimi wampirami? Jeżeli tak to trzeba jak najszybciej się zorganizować i wyplenić zarazę nim zdąży ona dojść dalej w głąb kraju. Nie wiem jak wy, ale mam dziwne lub raczej złe przeczucia.
Podzielił się swoimi wnioskami z towarzyszami jak i Lornem.
Imago:
Wyłączony z rozmowy Imago, poniekąd z przyczyn naturalnych, a poniekąd z racji nie bycia przedstawionym strażnikowi postanowił się napić. Sięgnął więc po flaszkę swojej whisky i pociągnął solidny łyk, delektując się jej ciężkim smakiem. Zakorkował butelkę i odstawił ją.
Vulmer:
- Widzisz Kenshin, wampirzy banici to że tak powiem wampirza gównarzeria. Są jak zwykli bandyci i mają ludzi za trzodę, ich bandy wedle kaprala Alberta są zorganizowane niczym... no bandyci lub barbarzyńskie plemiona. Tylko dużo bardziej niebezpieczne. Więc tak, mogła. Równie dobrze to może być wampir, zwykły, jak ci z pod Ekkerund który postanowił zostać "królem wampirów". Ale chyba nie jesteśmy tu by zajmować się sprawami "politycznymi?" Spytał świata jako takiego.
Dragosani:
- Więc jaka decyzja, drużyno? - zapytał Dragosani, chcąc wysłuchać opinii swoich towarzyszy.
Imago:
Pierwszy odezwał się drugi z wampirów:
- Myślę że nie ma nad czym rozmyślać. Te ścierwo trzeba wyeliminować - mówił chłodnym, nieprzyjemnym głosem. Wiedział swoje, robactwo jakim były dzikie wampiry niczym nie różniło się od tego, które tępił na podgrodziu stolicy. - Zwłaszcza skoro ich ataki stały się skoordynowane stanowią większe niż kiedykolwiek zagrożenie. Poza tym są tam jaskinie, a więc i nasza zwierzyna - dodał jeszcze. Zresztą i tak łowcy się na to zgodzili gdy podjęli się zadania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej