Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Skryć się przed słońcem
Dragosani:
A Dragosani zabierał się za upuszczenie krwi z trzeciego niewinnego (lecz już martwego) trolla. Powtórzył czynności, który wykonał przy poprzednich trollach. Znalazł odpowiednie miejsca na ciele wielkoluda i naciął je, coby dotrzeć do tego słodkiego płynu trolla, którego tak bardzo pragnął. Płyn ów wytrysnął chętnie, niczym z fontanny. Drago ledwie zdążył przystawić do otworu butelkę. Trochę płynu zachlapało mu dłonie. Kontynuował proces. Upuścił tyle krwi ile zdołał i ile pomieścić mogły pozostałe butelki. Wytarł sztylet i zaczął chować pełne już fiolki do skrzynek. Potem wstał. Wziął jedną ze skrzynek i zaniósł ja do wozu. Dopiero wtedy mógł usłyszeć i wziąć udział w moralnej sprzeczce elfów.
Pozyskuję:
6 litrów krwi Trolla
Razem mam:
20 litrów krwi Trolla
Vulmer:
- Bo dla mnie to tak jakbyś ściągnął te trofea z na przykład elfa.
Dragosani:
- Jak byłem kilka setek lat temu w obecnym Isgharze, to jakiś maureński kupiec próbował wcisnąć mi elfie uszy jako afrodyzjak - dorzucił od siebie wampir. - Więc to nie jest, lub nie było, takie niespotykane. Hmm... a może to było w Ilusmirze i już ponad tysiąc lat temu... - zamyślił się.
Imago:
Imago zaś wziął drugą skrzynkę, już pełną. Zaniósł ją na wóz starszego wampira.
- O czym tam rozprawiacie?
Vulmer:
- O etyce pozyskiwania trofeów z istot rozumnych dla zysku. Dla mnie to obrzydliwe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej