Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skryć się przed słońcem

<< < (26/59) > >>

Dragosani:
A Dragosani, nieświadom tej wymiany zdań, kontynuował pozyskiwanie krwi. Kucnął przy kolejnym trollu i rozpoczął proces na nowo. Wyszukał najbardziej obiecujące żyły i ponacinał je. Zaczął upuszczać krew, nucąc sobie pod nosem.
- Ma ma ma ma ma małe nóżki... - podśpiewując sobie tak upuścił krew z drugiego trolla. Tyle ile zdołał.


Pozyskuję:

6 litrów krwi Trolla

Razem mam:

14 litrów krwi Trolla

Vulmer:
- Te trofea... są z trolli Quinn. Stanowili chociaż realne zagrożenie czy zostali zabici "bo tak?" Vulmer uważał pozyskiwanie trofeów z istot rozumnych za niemoralne. - Powiedz przynajmniej że zginęli szybko i nie cierpieli.

Quinn:
- Raczej powoli i w męczarniach - odpowiedział elf i poprawił ułożenie skór, tak by nie latały po całym wozie w czasie podróży - A czy zasłużyły... nie wiem. Próbowały zrobić ze mnie zupę.

Vulmer:
- Mogłeś pewnie je przegadać, to dość proste. Ehh. Nie pochwalam tego, rozumiem zabić w obronie ale potem jeszcze pozyskiwać trofea?

Quinn:
- Możliwe że mogłem je przegadać. Ale co potem? Wędrowałyby dalej aż natrafiłyby na kolejnego podróżnego, nie tak sprawnego w walce, który nie dałby rady ich przegadać i skończyłby w garze. Z cebulą. Wolę zapobiegać niż leczyć. Troll to nie jest przyjaciel. A trofea, cóż, pragmatyzm. Trollowa skóra jest cenna i ma ciekawe właściwości, dlaczego miałbym jej nie ściągać?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej