Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Skryć się przed słońcem
Imago:
Jak się okazało, oba trolle zaatakowały wampira. W odpowiedzi na ich natarcie wykonał szybki ledwie zauważalny dla normalnego oka unik. Następnie gdy jeden z nich próbował go pochwycić, ujął swój miecz pewniej, w dwóch rękach i ciął po paluchach bestii, bez problemu odcinając je od reszty dłoni. Gdy bestia zawyła z bólu sieknął raz jeszcze, tym razem odcinając całą dłoń, która upadła na ziemię. Troll schował krwawiący kikut i wył z bólu, podczas gdy drugi z wściekłością i gniewem próbował go dorwać. Wampir jednak zdołał uniknąć jego ataków i umknąć w bok, gdzie następnie wykonał przewrót po ziemi. Gdy troll zwrócił się w jego kierunku, Imago miał już w dłoni dwa oriony, które cisnął w głowę bestii, trafiając w lewe oko oraz zatoki. Bestia zaczęła się rzucać wściekle i straciła do reszty panowanie nad sobą. Rzuciła się w kierunku Imago, który raz jeszcze zgrabnie ją wyminął i ciął przy tym pod jej żebrami. Następnie, gdy ta wściekle zaatakowała w odwecie, zanurkował pod jej łapą i wbił katanę w jej brzuch. Skręcił nią w bok i ciął po całej długości w bok, rozpruwając trolla jak psa. Następnie zaś skończył żywot bestii, wpychając klingę w jej serce. Gdy ta się osuwała, zgrabnie uskoczył spod niej, by jej truchło nie zmiażdżyło go. Pozostał jeden, ostatni troll, który pozostał bez dłoni. Wampir rzucił w niego jeszcze nożem, co by nie ułatwiać mu życia.
1x troll
Dragosani:
--- Cytat: Imago w 12 Luty 2020, 23:05:46 ---Jak się okazało, oba trolle zaatakowały wampira. W odpowiedzi na ich natarcie wykonał szybki ledwie zauważalny dla normalnego oka unik. Następnie gdy jeden z nich próbował go pochwycić, ujął swój miecz pewniej, w dwóch rękach i ciął po paluchach bestii, bez problemu odcinając je od reszty dłoni. Gdy bestia zawyła z bólu sieknął raz jeszcze, tym razem odcinając całą dłoń, która upadła na ziemię. Troll schował krwawiący kikut i wył z bólu, podczas gdy drugi z wściekłością i gniewem próbował go dorwać. Wampir jednak zdołał uniknąć jego ataków i umknąć w bok, gdzie następnie wykonał przewrót po ziemi. Gdy troll zwrócił się w jego kierunku, Imago miał już w dłoni dwa oriony, które cisnął w głowę bestii, trafiając w lewe oko oraz zatoki. Bestia zaczęła się rzucać wściekle i straciła do reszty panowanie nad sobą. Rzuciła się w kierunku Imago, który raz jeszcze zgrabnie ją wyminął i ciął przy tym pod jej żebrami. Następnie, gdy ta wściekle zaatakowała w odwecie, zanurkował pod jej łapą i wbił katanę w jej brzuch. Skręcił nią w bok i ciął po całej długości w bok, rozpruwając trolla jak psa. Następnie zaś skończył żywot bestii, wpychając klingę w jej serce. Gdy ta się osuwała, zgrabnie uskoczył spod niej, by jej truchło nie zmiażdżyło go. Pozostał jeden, ostatni troll, który pozostał bez dłoni. Wampir rzucił w niego jeszcze nożem, co by nie ułatwiać mu życia.
1x troll
--- Koniec cytatu ---
- Aaaaaa! - wydarł się żałośnie troll, padając na kolana i lamentując nad odciętą dłonią. Jego głos przepełniony był cierpieniem, niezrozumieniem własnego bólu i tego, dlaczego go doświadczał.
1x troll
--- Cytat: Kenshin w 12 Luty 2020, 21:51:56 ---Kenshin już miał się wypowiedzieć na temat słów wampira dotyczących młodego pokolenia, ale wtedy Drago usłyszał, że coś nieopodal się dzieje i powinno to się sprawdzić. Ork zebrał się w sobie, po czym pobiegł za wampirem, starając się nadgonić go i omijać wszelakie przeszkody, o ile był w stanie.
- Zwolnij trochę, bo cię jeszcze stracę z pola widzenia.
Powiedział do króla, który jako dziecię mroku mknął przez gęstwinę niczym duch swoją drogą na kogo mogli trafić?
--- Koniec cytatu ---
Dragosani zwolnił, aby zaczekać na Kenshina. Wtedy usłyszał krzyk bólu.
- Słyszałeś? To nie brzmiało raczej na któregoś z naszych kompanów. - Wskazał palcem kierunek. - Gdzies stamtąd dobiegało. Chodź.
Quinn:
Pozostał ostatni troll, ciężko ranny zresztą. Quinn nie ryzykował, podszedł do niego i napiął łuk, żelazny grot zalśnił złowrogo w blasku księżyca i chwilę później znalazł się między oczami trolla. Siła strzału z tak bliskiej odległości była ogromna, drzewce wbiły się w czaszkę potwora aż po lotki, grot wyszedł potylicą.
- Mogłeś poczekać aż dotrą w pobliże obozu, teraz będziemy musieli je tam zaciągnać - powiedział do wampira i odłożył łuk do sajdaka, sięgając jednoczesnie po nóż myśliwski. Zabrał się za oprawianie zwierzyny, w tym przypadku całkiem inteligentnej, trofea jednak były cenne, a elf groszem wcale nie śmierdział. Najpierw oskórował trolla, gładko prowadząc nóż i wzdłuż brzucha i kończyn, a następnie zdzierając skórę z ciała. Potem wyłupił kły i wyciął pazury, a na samym końcu wyciął wątroby. Proces ten powtórzył z kazdym z trolli. Gdy już uporał się z krwawą robotą otarł czoło i zerknął na Imago.
- Chodź, pomóż mi to przenieść na wóz.
Pozyskuję:
80 pazurów trolla,
8m2 skóry trolla,
16 kły trolla,
4 Wątroby trolla
Imago:
- Narzekasz - odrzekł krótko, gdy Quinn się odezwał. Gdy ten skórował trolle, wampir sam podszedł do jednego truchła i wgryzł się w jego szyję swymi kłami. Napił się porządnie krwi, chcąc zobaczyć jak będzie ona smakować. Miał zamiar poznać jak najwięcej smaków krwi, by wiedzieć co można pić często, a co lepiej w ostateczności. Otarł usta, czując jak przepełnia go moc. - Dobra, ale połowa jest moja - odrzekł. W końcu sam zabił połowę trolli. Otarł jeszcze katanę i schował ją z delikatnym sykiem do pochwy. Pomógł Quinnowi targać trofea.
Kenshin:
Kenshin ruszył za wampirem, gdy ten nieco zwolnił. Ork również usłyszał głos, ale to nie był żaden z obecnych kompanów ani inny, który mógł kiedyś usłyszeć. Zapewne natrafili na coś co chciało ich zaatakować albo oni sami, zaatakowali pierwsi. Tak czy siak łowca był zaraz za nieśmiertelnym.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej