Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku (nie)sławie
Hagmar:
- Dwieście teraz jak rozumiem. Tylko... pojawiły się pewne perturbacje związane z tymi trzydziestoma tysiącami... Odparł zawstydzony.
Rengar:
-Myśle że nie do nas należy zamartwiać się o Twoje perturbacje... - Odparł Watu zerkając na Towarzysza który zdecydowanie miał większe doświadczenie w przemytach.
Hagmar:
- Chyba jednak tak. Bo ja tej forsy nie mam.
- Co?! Ryknął, zwracając uwagę kilku gości.
- Okradli mnie. Zebrojebcy bandyci z Kóz. Oni mają forse.
- Chyba żartujesz. Mijali Kozy, wieś w której chory nekrus zamienił mieszkańców w zombi. A Watu chciał ją odwiedzić.
- Jihargo nigdy nie żartuje z takich spraw.
Rengar:
-hahaha, Czy to nie tam gdzie chciałem jechać ? - Zaśmiał się Watu -Nawet jeśli postanowili byśmy odbić twoją forse, to po pierwsze nie za darmo a po drugie nie wykonamy tego w dwójkę, to jest po prostu niewykonalne
Hagmar:
- Mam tylko wasze dwie stówy. Nie wiem, wasz problem.
- Dawaj. Transport jest na zewnątrz.
Kunanin dał im ich zapłatę, Hagmar odciągnął Watu na bok. W ustronne miejsce. - Co teraz? Może z tutejszą strażą pogadać? Pomysł może i kiepski, ale co mieli zrobić? Na wynajęcie najemników brak im srodków a cały zorganizowany półświatek we wsi to oni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej