Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku (nie)sławie
Rengar:
- dzięki, to właśnie o niego mi chodziło - powiedział Watu po czym wraz z Hagiem udał się do wskazanej karczmy.
Hagmar:
Kapitan z Zuesh był kunaninem. W dodatku rudym. Ubrany raczej jak typowy pirat, z papugą na ramieniu. Siedział przy barze i pił. Kruki podeszły.
- Kapitan Antananarywy?
- Tak. A kto pyta?
- Skromni dostawcy zabawek dla biednych dzieci z Doral.
- Zabawnyś, Jihargo lubi takich człowieków. Gdzie ładunek?
Rengar:
-To zależy od tego gdzie jest zapłata - Powiedział choć nie czuł się najlepiej w takich sytuacjach
Hagmar:
- Ile wam powiedziano? Że mam zapłacić. Wam i jemu.
Rengar:
-Po trzysta na łebka dla nas i trzydzieści tysięcy dla niego. Oraz po beczce MacBrewmanna XXX, będzie przynajmniej przykrywka z czym wracamy. - Dodał po chwili kruk, być może mógł powiedzieć więcej niż było ustalone, jednak miał by jakieś opory moralne, skoro zgodził się za tyle to tyle właśnie oczekiwał dostać.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej