Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku (nie)sławie
Rengar:
-Tylko czy jeśli byli by zainteresowani pozbyciem się ich to czy już by tego nie zrobili ? a poza tym myślę że mogą krzywo patrzyć jak będziemy brać całą grzywnę dla siebie... a nawet nie dla nas tylko dla Tyrra...
Hagmar:
- Ale my nie pójdziemy z ewentualnym atakiem, tylko po Kruczemu. Boczkiem, wyniesiemy grzywny nim się kapną. Ale... bez sensu. Nie wiemy gdzie skitrali forse.
Rengar:
-Jak myślisz Hag, ilu ich tam może być ? -pomyslal Watu kreując już jakiś pomysł w glowie
Hagmar:
- Z dwudziestu? Nie mam pojęcia. Podrapał się po brodzie. - Ewentualnie... to nie nasza wina że Tyrr robi interesy z debilami. Ściszył głos. Wyjrzał przez okno, wóz dalej stał. - Zabieramy towar i kocura do Ekkerund, rudzielec już se z nim pogada. A te trzydzieści kafli... pewnie ich już nie ma. Gdybyś miał gang i taką forsę, siedziałbyś w jakiejś dziurze?
Rengar:
-Ja akurat jestem pojebany więc raczej bym siedział, myślę jeszcze o wynajęciu najemników, trochę grzywien przy sobie mam, jednak nie wiem czy ma to sens
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej