Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Srebrem i ogniem część I - Rozpoznanie bojem
Marduk Draven:
Na szczęście papier był nadpalony tylko na brzegach, dzięki czemu treść była nietknięta i czytelna.
--- Cytuj ---Tak jak zawsze: co silniejszych złapać żywcem i tu przywieźć. Możliwie niepoobijanych. Słabych wymordować. Dzieci oszczędzić. Przydadzą się mistrzowi. Wieś spalić, ciała w kupę. Jeśli Bractwo to odkryje i przybędzie - tym lepiej.
Ku chwale Purpurowego Płomienia!
--- Koniec cytatu ---
Gascaden:
Jaszczuroczłek spojrzał z grymasem niechęci na spalone ciało kobiety, przejechał obok dyb podążając za śladami. W końcu jednak zdał sobie sprawę, że żadnego przeciwnika tu nie spotka. Wszyscy już dawno się stąd ulotnili. Schował z powrotem topór na miejsce i lejcami nakierował swojego wierzchowce do reszty drużyny.
- Nie ma tu żywej duszy. - zawołał do Mardukeja i Patty podjeżdzając do nich.
Marduk Draven:
- Quinn, Torstein, a wy co znaleźliście? - zawołał Marduk, gdy Gascaden już złożył raport. Rozejrzał się po ciałach. - Gotfrydzie, przynieście łopaty! - zawołał do paladynów, których zadaniem było stanie na czatach. No i tak też po chwili zrobił jeden z wojowników Zartata. Przyniósł kilka łopat, Draven zaś wręczył je osobom z kompanii. - Przynieście tu wszystkie ciała, pochowamy je.
Quinn:
Akurat podchodzący bliżej elf, gdy tylko usłyszał swoje imię, machnął ręką i przyspieszył tempa, po chwili stając obok mistrza Bractwa i podał aniołowi znalezioną kartkę.
- Żadnych żywych, tylko zwłoki i spalone ruiny. Za to mam tę kartkę, wygląda to na zorganizowaną i zaplanowaną robotę, i to nie pierwszą, jeśli to co jest zapisane to prawda - powiedział.
Marduk Draven:
Marduk zaciekawiony słowami elfa wziął od niego kartkę. Przeczytał uważnie, kilka razy, po czym zgniótł ją, widocznie zły i rozgniewany. Wiedział kto tytułował się Purpurowym Płomieniem. Wiadomość oznaczała tylko jedno.
- Zrobili to ci, których szukamy - powiedział oschle. - Pewnie zabrali co silniejszych by na nich eksperymentować. Zastawili na nas pułapkę. Naszym następnym ruchem będzie jej uruchomienie - powiedział. - Evening, masz może jeszcze te mikstury niewidzialności? - zapytał swoją pannę Antarii.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej