Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Srebrem i ogniem część I - Rozpoznanie bojem

<< < (24/41) > >>

Patty:
Idąca w milczeniu anielica obserwowała jedynie pomieszczenie w którym się znaleźli. Nie widziała jednak nic niecodziennego, mimo że jej szósty zmysł niemalże szalał. Gdy Gascaden odsłonił klapę intuicja dała o sobie znać nawet silniej. Widząc że paladyn nie kwapi się do podniesienia włazu anielica podeszła bliżej i przyjrzała się uważniej, po czym złapała uchwyt i szarpnęła, chcąc podnieść klapę.

Narrator:
Klatki były zamknięte na duże i ciężkie kłódki. Nie sposób było je otworzyć siłowo. Choć może jakby je czymś rąbnąć...

//Kłódki mają wytrzymałość 12.


Gdy Patty podniosła klapę, oczom wojowników ukazała się kolejna drabina prowadząca w dół. Unosił się tam jakiś opar, mgiełka, ledwo zauważalny, ale wyraźnie wyczuwalny. Pachniało jakimś laboratorium. Dźwięki jęków były jeszcze wyraźniejsze. Do tego doszedł jakiś sykliwy głos. Słów nie sposób było zrozumieć.


Atak Evening, umożliwiony przez dywersję Marduka poskutkował. Oparzenie pocisku esencji i cięcie ostrza anielicy dało pożądany efekt. Kula uderzyła głośno o ziemię. Styks zaś jeszcze przez chwilę był oślepiony. Zaczął miotać się wściekle, strzelając ogonem i machając pozostałymi trzema kończynami.

Patty:
Nie widząc innej opcji jak podążyć w dół anielica odetchnęła głęboko, przygotowała miecz tak by łatwo dało się go dobyć w przypadku zagrożenia i zerknęła na Gascadena.
- Pójdę przodem, w razie czego ubezpieczaj mnie - powiedziała i zaczęła schodzić.

Quinn:
Elf spojrzał na kłódkę, która aż prosiła się o zniszczenie jej. Wszak nie potrafił otwierać zamków, a stojący za nim dracon łypał na niego na tyle nieprzyjaźnie, że Quinn postanowił nawet nie pytać. Wsunął topór w pierścień przymocowany do pasa i sięgnął po wardynę, zamocowaną w specjalnym pokrowcu na plecach, po czym zamierzył się i huknął z rozmachem w kłódkę. Chwilę później poprawił, żelazo nie słynęło ze swojej wytrzymałości. Po drugim uderzeniu kłódka rozpadła się na kawałki, a elf szarpnął za drzwiczki, chcąc uwolnić więźnia z klatki.

Gascaden:
Gascaden skwasił nieco minę po otwarciu przez Patty klapy i wydobyciu podejrzanej mgiełki. Skinął anielicy i poczekał aż ta zejdzie po drabinie. Gdy już to zrobiła, jaszczur zszedł zaraz po niej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej