Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Przeprawa łowcy - Kenneth

<< < (7/10) > >>

Kenneth:
oddałbym ulu mulu za solidną pochodnię
Pomyślał Kenneth gdy usłyszał niski warkot potwora. Nie miał jednak zamiaru się poddawać. Wiedział że to na co poluje potrafi wytwarzać iluzje. Nie sposób ocenić czy prawdziwa była kakofonia którą słyszał schodząc czy warkot który usłyszał na dole. Stawiał na to że żadne. Ustawił się plecami do wejścia zdeterminowany nie spoglądać za siebie. Przyzwyczajenie wzroku do śladowych ilości światła które wpadało przez otwór było sprawą życia i śmierci. Kiedy uznał że widzi kontury wnętrza groty napiął łuk, wziął głęboki wdech i wydał z siebie potężny orkowy ryk bojowy. Jednocześnie przeklinając swoją głupotę i będąc zadowolony z ryku celował wgłąb groty licząc że sprowokuje albo wystraszy przeciwnika na tyle by ruch ujawnił jego pozycję.

Rowan:
Od orkowego ryku jaskinia niemalże się zatrzęsła. Odgłos jaki ci odpowiedział spokojnie dorównywał sile i donośności twoich płuc, a nawet go przewyższał. Od ryku potwora strop groty zdawał się zaraz zwalić na głowy. Gdy strzała pomknęła w ciemność potwór ponownie zaryczał i wynurzył się z mroku, dysząc wściekle. Z długiego, kudłatego pyska spływały pasma śliny, a odsłonięte zębiska wyglądały bardziej jak sztylety.


Kudłata bestia potężnej postury i wzrostu ryknęła raz jeszcze, stanęła na tylnych łapach, niemalże uderzając głową o stalaktyk i spojrzała ci prosto w oczy. Ciężko było się opędzić od przekonania że to nie jest normalne zwierzę.

//Bestia wygląda całkiem jak niedźwiedź.

Kenneth:
Usta orka wykrzywiły się w morderczym uśmiechu. Niedźwiedź. Godny przeciwnik. I wypuścił strzałę celując wprost w otwarty pysk bestii. Choć wydawało się to niemożliwe kiedy jeszcze strzała była w locie ork wspomniał iluzję. Z nową strzałą i już napinając łuk obserwował efekt swojego strzału. Dalej coś tu nie pasowało.

// sory że dopytam ale ciągle się uczę tutaj. Mam jako ork dwa finiszery więc kat.1 Niedźwiedź mogę po prostu zabić. Jedyne pytanie czy to rzeczywiście jest Niedźwiedź? Post krótki bo zupełnie nie wiem jaki będzie efekt ataku.
P.S. Kudłata bestia potężnej postury i wzrostu co? Aż mi apetyt zrobiles

Rowan:
//Tak, 1 finiszer na potwora I kategorii. W każdej innej sytuacji bym puścił tę walkę, ale tutaj to taki lekko boss więc pociągniemy to kawałek dalej.

Strzała wbiła się w niedźwiedzia, który zaryczał dziko i zaczął drapać się łapami po pysku, próbując ją wyrwać. Udało mu się ja złamać, żelazny grot najwyraźniej sprawiał bestii ogromny ból, bowiem zaczęła się miotać na wszystkie strony, rycząc wściekle. Runęła na ciebie, atakując pazurami w ślepym szale, chcąc cię powalić i rozszarpać na strzępy.

Kenneth:
Widząc że stwór jest materialny Kenneth poczuł niemal zawód. A więc to po prostu Niedźwiedź. Nie miał jednak czasu myśleć. Rana choć niewątpliwie śmiertelna nie powaliła niedźwiedzia, a ork nie mial zamiaru schodzić z tego świata razem z nim. Zanim drapieżnik zdążył złamać strzałę, łuk już trzeszczał z napięcia. Gdy ruszył w stronę Kennetha ten wypuścił celując w oko. Następnie odskoczył od kamienia na dwa susy napił łuk po raz trzeci i czekał aż ranne zwierzę wyskoczy.  Niedźwiedź naprawdę poważnie ranny dalej nie chciał seę poddać. Zawzięta bestia. Zeskoczył z kamienia i szykował się do ataku łapami gdy Kenneth wystrzelił. Żelazny pocisk wypuszczony przez wprawnego łucznika nie mógł chybić z odległości dwóch kroków i zagłębił się w drugim oku aż po lotkę. Ciało siłą rozpędu posunęło jeszcze po skałach i zatrzymało się dopiero pod nogami orka. Ten jednak nie mógł zrzucić z siebie wrażenia że to jeszcze nie koniec.

// pozwoliłem sobie w tym poście na trochę więcej kontroli. Jeśli mam coś wyedytować to powiedz

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej