Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Uwolnić krucze skrzydła
Dragosani:
Drago uśmiechnął się lekko.
- Na wydobycie z niego informacji mam co najmniej trzy sposoby. Cztery, jeśli liczyć "po dobroci". Zaś co do przekonania go do współpracy z nami... cóż, szczera rozmowa zawsze przynosi korzyści. - Znów się uśmiechnął, nie do końca miło.
Imago:
- Zawsze można poznać go z pięścią i butem - westchnął. - Ten duet potrafi nawet najtwardszego skłonić do przyjacielskiej rozmowy.
Dragosani:
- Nie, nie potrafi - sprostował Dragosani. - Ból jest najgorszą metodą na wydobycie informacji. I tym bardziej na skłanianie do współpracy. - Minęli budynek, który musiał być burdelem i wjechali głębiej na teren podgrodzia. Co niektórzy ludzie spoglądali na przybyszów, jednak bez zbytniej ciekawości.
- Jakieś pomysły, gdzie możemy spotkać nasz kontakt? - Drago zwrócił się cicho do Samira.
Imago:
- Zależy od człowieka. Ja tam coś wiem o kontaktach wampiro-pięścio-ludzkich - uśmiechnął się paskudnie. Wysłuchawszy Dragosaniego zamyślił się na moment.
Samir:
- Dragosani ma rację - powiedział cicho Samir, rozglądając się po podgrodziu - Ludzie boją się bólu i prędzej czy później zrobią wszystko by go uniknąć. Weź przypadkowego przechodnia na spytki, poddaj go odpowiednio długim torturom a przyzna się do dosłownie wszystkiego - słysząc pytanie króla Samir kontynuował rozglądanie się, po czym nachylił się lekko w stronę wampira - To krasnolud, powinien się jakoś wyróżniać. Gdzie może stać nie jestem pewien. Jeśli nie pokazuje się publicznie rozglądajmy się za symbolem, powinien być dość... charakterystyczny, znając jego poczucie humoru.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej