Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Uwolnić krucze skrzydła
Dragosani:
- Też o tym pomyślałem - powiedział Drago, wysłuchawszy niziołki oraz Samira. - Ten Muhmed przy odpowiedniej... perswazji, może okazać się dla nas kluczem. Albo chociaż źródłem sekretów celu. Wolałbym jednak uniknąć niepotrzebnego rozlewu krwi, nawet pośród pachołków w straży fortu. To ma być precyzyjna operacja, schwytać cel i zrobić co trzeba. - Celowo uniknął wdawania się w szczegóły. - Możesz nam podać rysopis Muhmeda?
Narrator:
- Nie ryzykowaliśmy infiltracji samego fortu, dlatego nikt nie podszedł do niego na tyle blisko by go narysować. Ale widujemy go na blankach, wtedy wygląda mniej więcej tak - Ellie wyciągnęła zza pazuchy szkic.
- Jeśli potrzebujecie oczu w środku fortu mogę wysłać wiadomość nawet teraz, Kruki czekają na taki sygnał, ale zasugerowano nam rozgarnie tego bezpieczniej, dlatego nie zaglądaliśmy do środka.
Imago:
Imago przez dłuższą chwilę milczał. Słuchał, analizował, myślał. Zapowiadało się na przynajmniej czasowe wyelimonwanie, bądź zmanipulowanie tym Muhmedem. Czarnuch poganiał czarnucha do roboty w jego forcie. Arcyciekawe.
- Uszy i oczy w forcie by się przydały, można nawet zareagować - odezwał się po chwili, nie patrząc na nikogo szczególnego.- Planami fortu by się w sumie nie pogardziło, ale wiadomo, że raczej ich nie dostaniemy. Ten Muhmed wychodzi w ogóle? Ułatwiłoby to robotę.
Dragosani:
- Jesteście pewni, że wasi ludzie mogą wejść do fortu niepostrzeżenie? - Drago zapytał zarówno Samira jak i Ellie. - Gdyby cel dowiedział się o akcji i zareagował... Wtedy może wydarzyć się tak naprawdę wszystko. Jeżeli mielibyśmy wysłać kogoś do środka, muszą być to osoby dobre w swoim fachu. I nieświadome szczegółów naszego celu tutaj. - Było to może nieco wredne, tak wysyłać ludzi w paszczę lwa bez informowania ich o zagrożeniu. Ale Drago nie mógł ryzykować, że złapani ich zdradzą.
Samir:
- Prawdopodobnie tak, mogliby wejść niepostrzeżenie - wzruszył lekko ramionami Samir - Dlatego poleciłem im tego nie robić, zawsze coś może pójść nie tak, strażnik w niewłaściwym momencie wyjdzie się odlać, kucharka nagle się odwróci... Wolę improwizować nie mając idealnie wszystkich informacji niż ryzykować wpadkę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej