Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Uwolnić krucze skrzydła

<< < (42/52) > >>

Imago:
Imago zignorował strażników, gdy tylko ich minął. Skoro się udało, to nie było sensu przejmować się w jakimś prychaniu. Wampir szedł tak za maurenem, aż trafili niżej. Temperatura była wyraźnie chłodniejsza. Nie trzeba było wampirzych zmysłów, by to odczuć. Brak był też okien, a co ważniejsze - były zakłódkowane drzwi. Muhmed otworzył je i przepuścił Imago. Ten jednak stał w miejscu. Skinął głową na otwarte drzwi.
- Ty pierwszy - mruknął chłodno.

Narrator:
Muhmed westchnął cicho i przewrócił oczami. Wszedł do pomieszczenia. Wewnątrz znajdowały się drewniane stojaki, na których piętrowo ustawione były beczki. Stojaków było sześć, ustawionych po trzy pod ścianami po obu stronach komnaty. Na lewo i prawo od wejścia. Każdy stojak miał miejsce na sześć beczek, trzy na dole, trzy powyżej. Nie były one jednak zapełnione, dwóch beczek brakowało. W jednej umieszczony był kranik, po którym zaś stało wiadro ze szmatą. 

Samir:

--- Cytat: Dragosani w 17 Listopad 2019, 21:26:23 ---Tymczasem Dragosani usiadł na krześle, które zajmował wcześniej Muhmed.
- Wybacz, muszę przysiąść, już nie te lata - powiedział do Samira.
- Poczekamy chwilę. Usłyszymy raczej, gdy zacznie się coś dziać. Przygotuj miksturę, będzie trzeba działać szybko.

--- Koniec cytatu ---
- Starość nie radość, hm? - zagadnął na poły retorycznie Samir i sam oparł się o ścianę, obracając w dłoniach miksturę. Nasycony magią płyn przelewał się cicho w naczyniu - Nie żebyś szczególnie staro wyglądał, no ale. Ciekawe jak naszemu młodemu wampirkowi idzie. Coś nie słychać pościgów i wybuchów.

Dragosani:
- Czyli do tej pory raczej nie zwrócił na siebie uwagi - skomentował wampir. - No ale właśnie powinien. - Zaczął oglądać rzeczy pozostawione na biurku. Tak, dla zabicia czasu, niespecjalnie przywiązując uwagę co tam właściwie widzi. I nie ruszał czegoś, co wyglądało na pamiętnik Muhmeda. Pewnych rzeczy nie wypada robić. A przynajmniej nie przy świadkach. - Powiedź mi, Samirze... Jak to jest być Krukiem, dobrze?

Imago:
Imago wszedł do pokoju chwilę po Muhmedzie. Rozejrzał się. Przysunął wiadro bliżej pod kranik, po czym odkręcił go, chcąc zobaczyć czy i jaki alkohol znajduje się w beczce. Przyjrzał się też samemu pokojowi. Materiał z jakiego był wykonany mógł przeszkodzić, bądź utrudnić wzniecenie pożaru.
- Co tutaj trzymacie? Jakieś sikacze, czy coś mocniejszego? - spytał Muhmeda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej