Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Uwolnić krucze skrzydła
Narrator:
- Jest nieprzewidywalny jeśli chodzi o rozkład dnia. Kiedy zawita do twierdzy zazwyczaj po prostu się przechadza. Czasami tylko... - zawiesił się jakby nie był pewny tego czy dobrze robi - czasami zawita do sali rytualnej. Znajduje się jakieś sześć minut drogi stąd. Wyjdziecie, skręcicie w prawo przy najbliższym rozwidleniu, a później schodami po lewej aż do samego dołu. Niestety nie wiem jak się tam dostać, ani jak wygląda pomieszczenie. Mohamed nikogo tam nie wpuszcza.
Samir:
- Tak naprawdę nie musimy się włamywać do samej sali rytualnej - odezwał się milczący do tej pory Samir - Wiemy jaka droga do niej prowadzi, możemy zastawić pułapkę tam, po drodze. Nie ma sensu błądzić skoro wiemy że prędzej czy później i tak tam przejdzie. A wtedy go złapiemy i... hmm.. odrobaczymy.
Dragosani:
- Już słyszałem nieco o ten komnacie... - Dragosani zamyślił się. Podsłuchał wcześniej jak dwójka strażników mówiła, że Mohamed (lub raczej to co siedziało w jego ciele) zaciągnął do owej komnaty jakiegoś nieszczęśnika.
- I nie widzi mi się wchodzenie na nieznany teren, szczególnie gdy wiemy, że jest tam potężny przeciwnik... i mamy szansę zastawienia pułapki na naszych warunkach. Co ze strażą? - zwrócił się znów do Muhmeda. - Ktoś patroluje tę część fortu?
Narrator:
- To skrzydło jest wyjątkowo pilnowanie. Mohamed sam wybrał najlepszych wojowników by strzegli najważniejszych komnat, jak i jego prywatnego gabinetu. Choć w wieczornych porach częstotliwość patroli się nieco zmniejsza to nadal jest ich wystarczająco dużo by szybko wykryć wroga. Wszak wystarczy krzyknąć, a pół zamku się obudzi. O tej porze akustyka jest porażająco dobra.
Imago:
Imago przez dłuższą chwilę milczał, pozwalając by inni planowali i rozmawiali. Sam nie miał raczej nic do dodania, przynajmniej dopóki nie padł temat straży.
- Jesteś jego prawą ręką - powiedział, wbijając przenikliwe spojrzenie w jego oczy.- Masz również dowodzenie nad tymi żołnierzami. Możesz zarządzić jakieś ćwiczenia, wywołać fałszywy alarm, czy coś w ten deseń - dodał. - Zostawić tam minimalną ilość straży, która nie będzie tak dużym problemem jak pół garnizonu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej