Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Uwolnić krucze skrzydła
Dragosani:
Drago rzucił krótkie, porozumiewawcze spojrzenie Samirowi, gdy usłyszeli o przybyciu ich celu.
- Wiemy coś o wnętrzu fortu? Na przykład gdzie położone są kwatery Muhmeda i Mohameda? - zapytał.
Narrator:
- Niestety, ale nie - odpowiedział na pytanie. - Choć mamy powody przypuszczać, że kwatery Mohameda znajdują się w zachodnim skrzydle fortu. Na murach przy tej stronie znajduje się więcej strażników. Rozstawione są też czujki w strategicznych miejscach. Tylko przy tym konkretnym skrzydle. Wątpię, żeby zachowywali taką ostrożność przy kimś mniej ważnym. Choć oczywiście może to być zmyłka.
Dragosani:
Drago skinął krótko głową.
- Czyli trzeba będzie się tego dowiedzieć. No ale to już raczej wewnątrz. Wiadomo coś, dokąd prowadzi to ukryte wejście? Raczej nie uśmiecha mi się wyjście na środku stołówki garnizonu w trakcie kolacji.
Imago:
Mohamed był więc w forcie. Ułatwiało to znacznie robotę. Nie trzeba było czekać na jego przyjazd, bądź co gorsza ryzykować nie wiedząc, czy jest. Teraz te ryzyko było warte podjęcia. Młody wampir raczej słuchał, pozwalając Dragosaniemu pytać. Sam rozglądał się co jakiś czas i nasłuchiwał, czy przypadkiem nie są podsłuchiwani.
- Zawsze możesz powiedzieć, że przyniosłeś deser - mruknął Imago, uśmiechając się pod arafatką nałożoną na dolną część twarzy Wolał nie zadawać pytań, by przypadkiem nie zdradzić intencji drużyny.
Dragosani:
- Tak, krwawy deser - Drago zaśmiał się krótko. - W sumie wtedy nie trzeba byłoby się przejmować skrytym działaniem. Ale nie, nie warto. To jak, wiesz coś o drugiej stronie tego przejścia? - ponaglił krasnoluda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej