Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Ius Primae Noctis
Zaidaan:
- Aj, daj żesz sobie spokój, jesteśmy na weselu, a nie na polu bitwy!
Skarcił niższego stopniem maurena, dodatkowo machając beztrosko ręką, polał jemu i sobie trochę miodu dla rozweselenia. Krążąc między gości, w końcu dostrzegł kilku innych Leonardów, ale ci chyba nie chcieli się bawić.
- Ej patrz, to twoi koledzy?
Wskazał szeregowemu kierujących się do karczmy wojowników. Na razie nie sięgał po broń, ale podążał za nimi by zobaczyć jak rozwinie się sytuacja.
Leonard:
Leonard wprawdzie miał już w dłoni kufel piwa, ale i tak chętnie przyjął miód od Emericka. Po chwili oba naczynia były już puste. Alkohol w istocie rozweselał.
-Ci? Nie znam typów!- Odpowiedział lekko urażonym głosem. -Że niby jak maureni to od razu wszyscy się znają? Ja jestem... hik...- Beknął, po czym wypiął dumnie pierś. -Wyspiarzem! Tamci to jakieś kontynentalne czarnuchy. Z resztą, zaraz ich wybadamy.
Stwierdził pewnie i również ruszył w ślad za nowo przybyłymi.
Narrator:
Emerick i Leonard
Grupa maurenów dalej przepychała się w stronę karczmy. Ich działania zwróciły w końcu uwagę najemników wynajętych do pilnowania tutaj porządku. Ochrona, do tej pory rozrzucona po całym placu, teraz zebrała się w jedną zwartą grupę. Sześciu czarnoskórych napotkało na swojej drodze opór w postaci dziewięciu najemników. Obie grupy spotkały się jakoś w połowie drogi do gospody. Maureni odezwali się jako pierwsi.
-Z drogi psy! Przyszliśmy po niewiernego, który za to wszystko odpowiada. O ile pamięć mnie nie myli, Wspaniały Wezyr nie udzielił mu pozwolenia na zabawę w tym miejscu.
-O czym ty mówisz chłopie? Zjeżdżać mi stąd!
Mężczyzna położył dłoń na rękojeści miecza. Pozostali poszli w jego ślady. W odpowiedzi maureni skierowali swoje włócznie w ich stronę i przyjęli postawę bojową. Odgłosy zabawy powoli zaczynały cichnąć.
Rikka
Zdobywasz:
Nazwa: złoty pierścień
Opis: pierścień wykonany ze złota
Wartość: 50 grzywien
Nazwa: złoty sygnet
Opis: złoty sygnet z symbolem Zartata
Wartość: 80 grzywien
Nazwa: pozłacany pierścień
Opis: pierścionek wykonany z miedzi, pokryty złotą farbą
Wartość: 10 grzywien
Zaidaan:
- Faktycznie ci murzyni jacyś nie ten tego są.
Mruknął do Leonarda i wystąpił z tłumu zza plecami czarnoskórych wojowników.
- Chwila! Po co te nerwy? O jakiego znowu Wezyra chodzi?
Wykrzyknął do czarnych, stukając palcami o głowice szabli.
Narrator:
Emerick
W twoją stronę obrócił się ten, który przed chwilą zabierał głos. Ze złością wymalowaną na twarzy wskazał włócznią na niebo. Z początku nie miałeś pojęcia o co mu chodzi. Dopiero gdy zaczął mówić zorientowałeś się, że wskazuje na księżyc.
-Sierp! Gdy sierp wisi nad światem zabrania się zabaw, śpiewów i tańca! Nie wolno pić alkoholu, jeść mięsa, ani rzucać zaklęć. Tak nakazuje Prawo Shakuna, którego przestrzegania w Ombros wymaga Wspaniały Wezyr. Niewierni muszą zapłacić karę. W złocie lub krwi.
Przywódca ochroniarzy wyszeptał coś do człowieka po swojej prawej stronie. Tamten przytaknął, obrócił się na pięcie i szybkim krokiem ruszył w kierunku tawerny. Tłum dookoła zaczął jakby topnieć. Niektórzy goście chyłkiem wymykali się z placu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej