Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Solą i ogniem
Marduk Draven:
- Hmmm - mruknął w zamyśleniu.- Była taka kobitka. Jaśka się zwała. Zawisła, bo miała zabić tego, no brata sołtysa. Pietrka - wyjaśnił. - Ekspresowy proces, dowody były przeciw niej, świadkowie się też znaleźli i to potężni. Marian miał najwięcej krów, Waldek jako młynarz miał władzę nad tym, kto ile mąki dostanie. A sołtys to sołtys za namową Golona, on też ją skazał. Jeszcze Karczek był przeciw niej.
Gascaden:
- Karczek, Golona, młynarz i sołtys. Wszyscy którzy byli przeciw niej zniknęli. Zapewne o tą Jaśkę chodzi. Dlaczego miała by kogoś zabić?
Marduk Draven:
- Na to niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć - odrzekł. - Wydawała się taka spokojna i miła. Nikomu nigdy nie wadziła...
Gascaden:
- Miała jakiś wrogów, wiązało ją coś z tym Pietrkiem?
Marduk Draven:
- Nie ma tu żadnej wrogości. To zwykła wieś, spokojnie tu zawsze było, póki nie zaczęło się psuć - mruknął karczmarz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej