Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dwie sprawy
Rengar:
Watu był zadowolony z takiego obrotu spraw. Wciąż miał rękę owinięta w bandaż co było widać, rozmówca albo miał to gdzieś albo zwyczajnie wiedział że to ściema. - ja zwe się Watu - przedstawił się kruk gdyż twierdził że tak powinno się zrobić po poznaniu imienia rozmówcy. - jestem stosunkowo nowy, więc dla mnie rotacja nie zrobiła większej różnicy, jednak słyszałem że nowe dowództwo panuje twardą rękę i mają ambitne plany
Samir:
Krasnolud zaśmiał się cicho pod nosem, prowadząc cię krętymi zaułkami Kreciej Nory.
- Tak jest zawsze. Pożyjesz dłużej to zobaczysz - zerknął jeszcze na ciebie i wskazał drzwi do prostej z pozoru przybudówki. Cała Nora zdawała się być jednym całkiem sporym podmiastem, czy raczej miastem w mieście, a miejsce w którym się znaleźliście wyglądało ewidentnie nieco lepiej niż reszta.
Rengar:
Watu skierował swe kroki ku drzwią do przybudówki niepewnie zerkając na krasnoluda, jednak skoro je wskazał to widocznie chciał by kruk z nich skorzystał. Mężczyzna zapukał do drzwi.
Samir:
- Wejść - zahuczał basowy głos ze środka.
Rengar:
Watu słysząc odpowiedz zza drzwi pociągnął za klamkę z niepewnością wymalowaną na twarzy, miał nadzieję że to tu będzie ich wódz ale nie mógł być tego pewien, zakładał że może być to zasadzka. Tak było bezpieczniej, założyć najgorsze i być na nie przygotowanym.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej