Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Dwie sprawy

<< < (20/20)

Samir:
- Bywaj zatem, Watu i powodzenia - pożegnał cię Creizrog. Krasnolud zaś skinął na ciebie głową i razem wyszliście z pomieszczenia, przechodząc do głównej części Nory. Twój nowy towarzysz pociągnął nosem i spojrzał na ciebie.
- Przejdę się kawałek z tobą, co? Pokażę ci jak lepiej wyjść bom już słyszał ze cosik kradłeś koło Tomiego. Chodźmy - powiedział i ruszył przed siebie - Jeśli wysłuchasz rady starego krasnala... Okazja czyni złodzieja, to prawda, ale pamiętaj by przy okazji nie kraść między innymi tam gdzie się je, sra i załatwia biznesy. Bo to szkodzi tym ostatnim. Musisz mieć oczy tego, no... Gołębia. Czujne i uważne. Ale nierychliwe - opowiadał w miarę jak szliście przez Norę - Na włam i kradzieże najlepiej chodzić tam gdzie nie mieszkasz, mniejsza ryzyka wpadki i nie srasz do własnego gniazda. Proste nie? Podejdziemy to portu to pokażę ci co i jak. Bo musisz też uważać, w karczmach ludzie są jednocześnie uważni i nieuważni. W takich miejscach większość spodziewa się jakiegoś złodzieja, dlatego musisz uważnie dobierać cel, nie podchodzić do byle kogo. Trza wybrać tego co jest już nieuważny - monologował krasnal, jak gdyby sam zdumiony własną lekcją. Po dłuższej chwili dotarliście do przejścia, na oko blisko portu, było bowiem czuć morską wodę i mewie gówno - No, jesteśmy. Ładuj się, wyjdziemy zaraz przy nabrzeżu, a stamtąd niedaleko do statku.

Rengar:
Watu słuchał uważnie wykładu krasnoluda. Jednosześnie umiał kraść i nie umiał, nikt nie pokazał mu gdzie to robić, wiedział tylko jak odciąć mieszek, teraz do niego dotarło jak mało wiedział o tym fachu. - Dzięki za lekcje, jeszczę kiedyś się za nią odwdzięczę. - obiecał kruk i przeszedł przez przejście wskazane przez Bestoga.

Samir:
Przejście wyprowadziło cię do portu. A port jaki jest każdy widzi. Powitał cię zapach soli i ryb, a także zgiełk dochodzący z pewnej odległości. Boczne przejście wyprowadziło cię na ubocze przystani, gdzie zawijało o wiele mniej statków. Krasnolud wskazał jeden z pomostów odchodzących prosto z nabrzeża. Były tam zacumowane tylko trzy statki, jednym z nich musiała być zatem łajba stanowiąca cel.

Samir:
Watu jednak zgubił się po drodze i nigdy nie dotarł na statek. Wkrótce złodzieje z Nory odnaleźli go, a także jego zaginiony ekwipunek i odesłali do Efehidonu.

Zadanie zakończone niepowodzeniem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej