Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dwie sprawy
Rengar:
- jestem lekarzem, możesz to jeszcze przeżyć, o ile powiesz co wiesz, kim był gościu który był wczesniej z tobą ? - kontynuował beznamiętnie Watu.
Samir:
- Nic ci, pojebie, nie powiem! - warknął głucho Frederik i po chwili jęknął cicho, czując jak ostrze noża przemieszcza się w ranie. Ewidentnie nie był odporny na ból. Po dłuższej chwili w końcu się poddał, dochodząc do wniosku że im szybciej powie co wie tym szybciej otrzyma opiekę medyczną - Dobra, powiem, tylko pomóż mi z tą raną - wyjęczał w bólu.
Rengar:
Watu chwycił za zestaw medyczny jednak przed wyciągnięciem czego kolwiek spojrzał wymownie na mężczyznę by ten zaczął mówić. Watu wiedział równiez że z tą rana sobie nie poradzi, jednak nie musiał o tym wspominać ani też nie dawał po sobie tego poznać. Kto wie może po tym jak Watu udzieli pierwszej pomocy fredrikowi temu uda się w porę trafić na stół operacyjny.
Samir:
Frederik ewidentnie pobladł, trudno powiedzieć czy z obawy przez zbliżającym się zabiegiem czy z upływu krwi.
- No dalej - popędził cię warknięciem przez zaciśnięte zęby. Jego prawa ręka zaczęła podejrzanie błądzić, kierując się gdzieś w bok.
Rengar:
Watu ze spokojem podniósł się że słowiańskiego przykucu oddalając si przy tym o krok.
-lepiej dla Ciebie będzie jeśli zaczniesz czym prędzej gadać. - kruk dobył katany -no chyba że chcesz mieć jeszcze jedno ostrze w ciele, może tym razem przebije ci bicepsa tak by ta ręka nie wykonywała podejrzanych ruchów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej