Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Dwie sprawy

<< < (9/20) > >>

Rengar:
Watu po zorientowaniu się że nikogo nie ma w środku wziął zwłoki i zaciągnął do środka przy okazji odcinając mieszek dziewczynie. Zamkną drzwi i postanowił zrobić to czego nauczyła go Valenttine czyli rozglądnął się za wartościowymi przedmiotami i skrytkami.

// Używam złodziejskiego wzrok

Samir:
Kobieta miała w mieszku marne trzy grzywny. W mieszkaniu zaś, poza srebrnym świecznikiem na jednej z półek nie było więcej nic wartościowego. Najwyraźniej mieszkający tu człowiek cenił sobie bezwartościowe bibeloty.

Nazwa: srebrny świecznik
Wartość: 50 grzywien

Rengar:
Watu zgarnął świecznik i później czekał przy drzwiach aż usłyszy że ktoś idzie. Był wyjątkowo zdeterminowany, zwłoki roztaczały woń krwi jednak nie przejmował się tym, w tym momencie myślał o jego sprzęcie który aktualnie był pewnie już przepijany.

Samir:
Po długim czekaniu, musiały minąć co najmniej dwie godziny, Watu usłyszał kroki na schodach. Ciężkie tupanie człowieka przyzwyczajonego do swojego otoczenia. Ciało przed drzwiami zdążyło już ostygnąć, a krew na ścianach wyschnąć. Wkrótce przybysz zobaczył co się stało, młody kruk usłyszał łomot, jaki mogło wydać coś ciężkiego nagle upuszczonego na ziemię.
- Co jest kurwa?! - mężczyzna, posiadający dystynktywny głos Frederika padł na kolana, patrząc na plamę krwi przy wejściu. Szybko mu jednak przeszło i sięgnął do pasa, dobywając swojej nowej zdobyczy, katany. Zdeterminowany, wszedł do swojego mieszkania, szukając mordercy.

Rengar:
Gdy otworzył drzwi jego oczom ukazał się widok martwej Violet jednak nie przyglądał się zbyt długo gdyż młody zabójca czekał za drzwiami a kiedy wróg go dostrzegł uderzyło go coś w głowę, srebrny świecznik. Mężczyzna po oberwaniu stracił przytomność na co Watu liczył i wykorzystał. Odebrał Fredrikowi wszystkie możliwe bronie jakie miał i pozostawił go jeszcze przy życiu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej