Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dwie sprawy
Rengar:
Watu wziął swoje piwo które już jakiś czas sączył, i wstał odchodząc od baru a swe kroki skierował, ku dwóm rozmawiającym niewiastą.
- Witam Panie, Jestem Aleksander - Przedstawił się fałszywie Młody kruk starając się być szarmancki, a ton i barwę głosu na tyle zmodulować żeby wyglądać na bardziej zamożnego niż wskazywały to jego ubrania.
- Wybaczcie Drogie Panie ale usłyszałem całkowicie przypadkiem rzecz jasna, waszą rozmowę, czy ten dupek to może Frederik ? - Watu dalej starał się brzmieć jak nie on, tak jak by nie był z podgrodzia.
Samir:
- Eww, odejdź oblechu! - odpowiedziała jedynie jedna z kobiet. Druga zaś spojrzała na Watu z cieniem zainteresowania.
- Tak, dokładnie! Frederik! Znasz go? - pytanie zadała lekko podejrzliwie.
Rengar:
- Powiedzmy że muszę wyrównać z nim pewne porachunki, a za wskazanie miejsca jego pobytu dam szanse również tobie na spełnienie twoich słów które przed momentem wypowiedziałaś. - Watu wypowiedział te kwestie z nienawiścią, gdyż odpuścił sobie już szarmancje która i tak za bardzo nie poskutkowała.
Samir:
- Ale ci zaszedł za skórę, co? - zaśmiała się kobieta - Wiem gdzie ten... chuj! - nie wytrzymała już z nerwów i nie mogąc się powstrzymać zaklęła - Wiem gdzie ta menda mieszka. Mogę ci pokazać. Sama chciałbym zdemolować tę norę, ale sama się boję.
Rengar:
- Więc wskaż mi to miejsce A gnida dostanie za swoje, mieszka sam ? - dopytywal Watu kiedy przypomniał sobie że sprawę bedzie musieć zakończyć samym ukrytym ostrzem, najlepiej nie zabijając delikwenta od razu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej