Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Torstein Lothbrok:
- Pewnie też posłali swojego tutaj - rzucił. - Ja bym profilaktycznie kusze naładował. Postaw też załogę na nogi - splunął.
DarkModders:
- Tym razem, to nie ja sprowokowałem tą całą sytuację. - darł japę galopując ostro przed siebie. Koń już dawał maksimum swoich możliwości. A czasu było coraz mniej. W międzyczasie załadował kolejny nabój. Spluwę trzymał w gotowości przy sercu. Chciał mieć teraz pewność, że już ich nic złego nie zaskoczy na tej drodze.
[member=24422]Melkior Tacticus[/member]
//Co w ogóle znalazłem przy ciele chana i strażników?
Kazmir MacBrewmann:
- Mam ją zawsze w gotowości. Kurwa, musieliście zaczynać? Nie można było kulturalnie jak cywilizowani ludzie? Zaczął wciągać kotwicę by w razie nagłej konieczności tego nie robić.
Melkior Tacticus:
//Nic
Cóż... Trzy godziny potem gdy kknie już ledwo żyły, słonko zachodziło, Melkior zdał sobie sprawę że...
- Zgubiliśmy się. Trzeci raz mijamy te kamienie.
DarkModders:
Gdyby jaszczuroludzie pocili się, to z pewnością teraz lał by się z niego potokiem. Jego koń padał już z wycieńczenia, powoli i jemu zmęczenie dawało się we znaki. Słońce zachodziło za horyzont, a oni jak te zagubione dzieci błądzili po pustyni.
Widząc, że nic nie gra, zatrzymał konia.
- Jasna cholera, wiedziałem, że tak się to skończy. - powiedział bezradnie machając kikutem. - Pamięta ktoś może z jakiego kierunku przybyliśmy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej