Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Melkior Tacticus:
Nie poszło na marne. Melkior nie chciał marnować amunicji, co innego gdyby miał ze sobą AM'a Kazmira. Nie miał też siły opierdalać Torsteina bo nic by to nie dalo. To dlatego kazał mu lecieć. Strzały odbijały się od jego zbroi, biegli ile sił w nogach. Po drodze zarąbując kilku co napatoczyli się pod miecze. Dotarli do stajni. Wyjechali stamtąd pędem. Przebijając się przez grupę wojów. Komandor pierwszy raz walczył z konia, i było to ciekawe doświadczenie móc komuś rozrąbać czaszkę z grzbietu wierzchowca. Uciekli, pod ogniem.
Domenik aep Zirgin:
- Jesteście popierdoleni! Darł się krasnolud strzelając za siebie gdy uciekali pędęm w stronę Derim. A zaraz pewnie ruszą za nimi jeźdzcy. - Podaliście Hordzie kurwa te ziemie na tacy zabijając chana.
Torstein doleciał.
Torstein Lothbrok:
Dracon wylądował na łajbie Kazmira z telemarkiem. Rozejrzał się w poszukiwaniu Kazmir i pognał do ochlejmordy niego.
- Negocjacje przeszły w otwartą napierdalankę - powiedział smoczy wiking. - Jak za 6 godzin nie wrócą, to Melkior kazał odpływać.
Toruviel:
No a Toruviel spierdalała razem z resztą.
Kazmir MacBrewmann:
- Kto zaczął? Spytał retorycznie. - Kurwa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej