Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra

(1/49) > >>

Kazmir MacBrewmann:
Nazwa wyprawy: Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Prowadzący wyprawę: Melkior Tacticus albo któreś multi
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Bycie gupim
Uczestnicy wyprawy: Uzupełnie

Na cholere mu był ten głupi zakład? Teraz musiał tłuc się tysiąc kilometrów do Nardeii. A mógłby być cicho, pić sobie zimne piwo i czekać na Hemis by spuścić wpierdol paru wampirom. Albo podokuczać inkwizycji. O, to nawet lepsze. Ale nie, ambicja i chęć przygody wygrała. Zajechał do osady i skierował się do burdelu. Bo przez najbliższe miesiące nie pochędoży. Oczywiście wcześniej rozwiesił ogłoszenia po karczmach.

Mirzak aep Rothgar:
Mirzak jako członek załogi Betsy chcąc nie chcąc stawił się w rej skromnej wiosce, zajmował się targaniem skrzyń z zaopatrzeniem, a trochę tego było bo i rejs długi. A kto wie jak będzie z zaopatrzeniem po drodze. Miło że pomagali im miejscowi.

DarkModders:
Jaszczur doszedł wprawdzie później. Z początku olał tą sprawe, wiedząc, że raczej to sen wariata wybierać się na Ignis Terra, jednak wiedział, że Kazmir i tak pójdzie na to. Krasnoludy unoszą się ogromnym honorem, nie pozwoliłby sobie na jego utratę.
Nie mogąc usiedzieć spokojnie w domu postanowił, że dołączy się do tej samobójczej wyprawy. Nie miał i tak co stracić, przy okazji, jeśli przeżyją, to zyskają cenne doświadczenie. Zapakował wszystkie swoje rzeczy i udał się w drogę do Nardeii. Konno nie zajęło mu to zbyt wiele czasu, zaoszczędził przynajmniej kilka dni.
Zajeżdżając między budynkami zauważył krasnoluda, który zajęty był targaniem skrzyń. Widać udało mu się znaleźć kogoś, komu życie nie miłe. W sumie, przynajmniej nie był w tym sam.
- Czołem! Ty też wybierasz się do Ignis Terra? - spytał zeskakując z konia.

Mirzak aep Rothgar:
- Jestem tu zatrudniony. Wskazał na krypę, bo była to krypa. Jednomasztowy i nieuzbrojony statek. Ale wyglądający na solidny. Był solidny, bo Betsy dawała radę pływać nawet w Hemis po wzburzony  Morzu Orathu.
- To i jestem, te Ignis Terra to jest przetentegowane. Jeśli marynarze opowiadają że kraken ma 200 metrów to tak naprawdę ma 100. Czaisz?

DarkModders:
Chwycił w dłoń lejce i podszedł bliżej do krasnoluda. Koń posłusznie ruszył za Szeklanem.
- Nigdy nie bagatelizuj Ignis Terra. To niebezpieczne tereny, mało kto stamtąd wraca. - powiedział po czym stłumionym głosem dodał. - Przecież to sen wariata, nigdy bym nie pomyślał, ze Kazmir na to pójdzie. I pomyśleć, że to powiedziałem w żartach. - to powiedziawszy puścił lejce i pogłaskał konia.
- Zależy ilu z nich go na prawdę widziało, a ilu było w tym czasie pijanych. Ech... Tyle miesięcy na łajbie, mam nadzieje, że w tych skrzyniach masz jakiś Pavulon.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej