Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra
Torstein Lothbrok:
Gość działał mu na nerwy, solidnie. Czarny dracon miał zwyczajnie dość i nie miał zamiaru słuchać chana-dzbana, jak to go określił Domenik. Wystąpił przed Szeklana. Źle mu patrzyło z oczu.
- Chuj ci w dupę, koźli smrodzie! - warknął Torstein. Jednym płynnym ruchem dobył swego wiernego topora zwanego Jormungandem, zamachnął się, wkładając w to całą swoją smoczą siłę, po czym cisnął orężem. Toporzysko pofrunęło tak w stronę orka. Nie minęło dużo czasu, gdy topór dotarł do swego celu, zatapiając się w zielonym ciele, gdzieś poniżej szyi.
DarkModders:
Nie zdążył nawet wypowiedzieć choć jedno słowo kiedy potężny dracon wyszedł przed szereg mocno wyszczekując się chanowi. Nagle, w jego stronę, powędrowało toporzysko które zatopiło się z hukiem w ciele spasłego orka. Straż, widząc całe zajście, osłupiała. Na ten moment czekał od dawna. Uśmiechnął się szyderczo i uważnie rozejrzał po sali tronowej. Zrobił to na tyle szybko aby skutecznie zaatakować.
- Tak kończą wrogowie królestwa. - oświadczył głośno. Wten czas dobył sprawie swoją spluwe i wypalił z niej do stojącego obok strażnika.
Melkior Tacticus:
- Wyb... Nie dokończył gdy jego towarzysze rozpoczęli agresywne negocjacje a 9 pozostałych strażników rzuciło się na nich. Teraz będą mieć całe miasto do wybicia. Melkior sięgnął po Narsila którym błyskawicznie rozpłatał klanowiczowi gardło. Drugi ze strażników stracił rękę w trakcie swego ataku, a sekunde potem łeb. Trzeci zaś dostał sztychem w brzuch... Ktoś krzyczał na alarm.
6 https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
DarkModders:
Nie było już czasu na przeładowywanie flinty. Odłożył ją sprawnie do pasa, kiedy padł w jego kierunku konkretny i zdecydowany cios. W porę wykonał szybki unik i odskoczył w bok ratując się od niechybnych ran. Widząc, że strażnik na moment się zamotał zamachnął się ile miał tylko sił wymierzając mocny cios ogonem prosto w nogi nieszczęśnika. Trafił zwalając z impetem strażnika na posadzkę. Dobył ostatecznie topór i rozrąbał nim głowę napastnika.
Zaraz po nim uczynił to kolejno z pozostałą dwójką, która rzuciła się na jaszczura od jego prawej i lewej. Obydwaj zakończyli swój żywot w dość bestialski sposób. Jeden, z rozprutym brzuchem drugi zaś z rozrąbaną czaszką.
3x https://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Torstein Lothbrok:
Na dracona wraz rzuciło się dwóch strażników. Musieli mieć myśli samobójcze, albo być po prostu idiotami. Torstein dobył miecza i przygotował się na nieunikniony atak strażników martwego już pewnie chana. Zaatakowali niemal natychmiastowo, na co dracon zareagował pionowym blokiem. Uderzył barkiem jednego z nich, odpychając go na pewien dystans. W tej samej chwili złapał drugiego ogonem za gardło. Nie minęła sekunda, gdy sztych czarnej klingi zatopił się głęboko w piersi bydlaka, pozbawiając go marnego życia.
Dracon puścił trupa, uprzednio wyciągając ostrze z jego truchła i w porę zablokował cios zbira, mający spaść na jego żebra. Rozdziawił jedną z dłoni i chlasnął pazurami po gardle strażnika, rozcinając je. Fragmenty krtani i krew strzeliły, brudząc dracona, która oblizał się.
1x bandyta
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej