Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra

<< < (37/49) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Mnie tym bardziej, ja nawet nie jade do Chana, zostaje pilnować Betsy

Melkior Tacticus:
//Szykuje mi się wyjazd a w tym tempie ten quest będzie trwał... a i tak z przyczyn życiowych nie jest on taki jak chciałem ;/ Więc musze troche skipnąć.

Decyzja była taka że nigdzie nie poszli. Melkior spał w zbroi, na czujce w razie gdyby. Na szczęście niepotrzebnie. O 9 przed statkiem pojawił się przewodnik z końmi.

Narrator:
- Jestem Dervan, mam zabrać was do Chana. Gotowi?

DarkModders:
Szeklan już od samego rana krzątał się po okręcie wyczekując chwili wymarszu do miejscowego Chana. Czas nieubłagalnie leciał, wszyscy jakoś nie byli przejęci tą sytuacją. Postanowił więc, że i on wyluzuje. Troche spokoju zawsze się przyda.
Wraz z nastaniem godziny 9, koło okrętu, zjawił się przewodnik z koniami. Uśmiechnął się w duchu. A na jego pytanie pospiesznie odpowiedział.
- Nie wiem jak inni ale ja tak.

Torstein Lothbrok:
Torstein od rana latał nad portem, wyczekując posłańca. Świerzbiło go. Zawsze był skłonny do bójki, ale transformacja w czarnego dracona spotęgowała jego chęć przemocy dziesięciokrotnie. Musiał nauczyć się panować nad sobą. I tak też uczynił, choć trochę mu to zajęło. Widząc posłańca wylądował.
- Ta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej