Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kradziona broń to dobra broń.

<< < (6/12) > >>

Reed:
Starzec wydawał się jakby zasmucony i zawiedziony brakiem chęci na pomoc, ale przystał na twoją propozycję.
- Za chwile wypływamy więc wchodź.

Hagmar:
- Wyjątkowo mi śpieszno. Także wybacz. Wszedł na pokład i podał kapitanowi mieszek który ukradł w karczmie.

Reed:
Kapitan przyjął mieszek bez zająknięcia po czym dał znak swoim ludziom. Kilkanaście minut później statek sunął już po wodzie zostawiając Ombros daleko za sobą. Mogłeś teraz przez pewien czas porozmawiać z członkami załogi bądź samym kapitanem.

Hagmar:
Nie chciało mu sięgadać, przysiadł na ławeczce i obserwował widoki.

Reed:
Widoki były zaprawdę piękne. Mijałeś kilka pomniejszych miejscowości leżących przy rzece. Słońce świeciło wysoko, ptaszki cwierkały, czuć było długo wyczekiwaną po zimie wiosnę. Aż chciało się żyć. Przynajmniej do momentu, gdy na horyzoncie pojawiły się burzowe chmury.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej