Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kradziona broń to dobra broń.

<< < (5/12) > >>

Hagmar:
- Widzisz? Można być miłym. A, obsługa to tu chujowa jest. Wstał od baru nie otrzymawszy piwa i wyszedł na zewnątrz. Szmaragdowy... co to kurwa za kolor? I kto tak maluje kadłub? Hagmar chodził po porcie szukając owej "Burej Kaśki".

Reed:
I odnalazłeś owy statek po prawie pół godzinnych poszukiwaniach. Faktycznie, był koloru szmaragdowego, zaś na burcie widniał wielki napis "Bura Kaśka". Jak mogłeś dostrzec, marynarze zaciągnięci na statek właśnie pakowali towar do ładowni przy akompaniamencie krzyków i przekleństw starszego jegomościa z długą, siwą brodą.

Hagmar:
Stojąc przy trapie zawołał do staruszka. - Płyniecie do Atusel? Potrzebuje transportu.

Reed:
- Ano płyniemy, ale co możesz zaoferować mi w zamian za transport? Na tym świecie nie ma nic za darmo. - skierował swoje słowa do Ciebie i machnął ręką byś podszedł bliżej. - W sumie jest jedna sprawa w której mógłbyś mi pomóc.

Hagmar:
- Mogę zapłacić. Byłoby najprościej. Pięćdziesiąt grzywien? Złożył ofertę i podszedł bliżej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej