Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zapomniane ostrze
Imago:
- Z tym robieniem pod siebie, to bym uważał, pani wrono - odpowiedział i ruszył. Nasłuchiwał. Jego uszy był teraz systemem wczesnego ostrzegania.
Patty:
- Nazywam się Patricia Drake i tak możesz się zwracać. Lub per pani hetman. Jak wolisz. Mów jak coś usłyszysz, miały tu być zombie, ale póki co żadnego nie widziałam. A zakładam wampirze zmysły nas uprzedzą.
Imago:
- Dobrze, pani hetman - powiedział gorzkim, żartobliwym tonem. Wiedział, co powinien robić. - Będę czuwał.
Narrator:
Idąc razem korytarzem na pewno było wam raźniej niż osobno. Co prawda zmysły Imago były lekko zakłócane przez chrzęst i brzdęk zbroi pancernych, ale zaraz po wejściu do ciemnej sali usłyszał wyraźne jęki i coś jakby szmer przesuwania czegoś ciężkiego po ziemi. Odgłosy dochodziły z przodu, Imago nic jednak nie mógł dostrzec, próbując wyostrzyć zmysły oślepiał go blask miecza anielicy.
Imago:
Zbroje chodzących puszek przeszkadzały. Nie bardzo, ale jednak. Wampirowi udało się coś wychwycić. Coś słyszał...
- Zgaś ten miecz. Nic nie widzę - syknął cicho. - Coś jest przed nami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej