Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Zapomniane ostrze
Patty:
Trzymając miecz przed sobą, wygodnie oświetlając korytarz, Patty dotarła do obcego mężczyzny, który na jej widok uniósł ręce w górę. Wampir, stwierdziła z lekkim zdziwieniem, patrząc w czerwone oczy. Pancerni bez słowa dobyli szabli, gotowi porąbać przybysza w kilka chwil. Anielica uniosła jednak dłoń, wstrzymując ich póki co.
- Kim jesteś? Dlaczego mnie śledzisz?
Imago:
Imago nie miałby szans z całą trójką. Z samą gwardią może. Takie minimalne.
- Skąd pomysł, że was śledzę? - spytał. Ot, wlazłem do jakieś krypty. Podobno martwi tu wstają z grobów - skłamał. - No a tam gdzie kłopoty, tam można zarobić na nich. Co wy tu robicie niezbyt mnie obchodzi.
Patty:
Anielica z rozbawieniem popatrzyła na wampira.
- O tym, że są tu nieumarli powiedział mi krasnolud Samgor. On jeden wie że coś się dzieje w tej konkretnej krypcie. I od kogo byś wydębił nagrodę, nawet jeśli by ci się udało tę kryptę oczyścić? - zapytała na poły retorycznie anielica - No nic, coś kręcisz nieznajomy, ale jak chcesz mi pomóc to zapraszam. Podzielimy się nagrodą.
Imago:
- Chętnie - odpowiedział anielicy. Popatrzył jej czerwonymi ślepiami w oczy. - Nietoperz. Zwą mnie Nietoperzem. Przynajmniej na podgrodziu Efehidonu - przedstawił się. Dłoni nie wyciągał.
Patty:
Patty pokręciła jedynie z niedowierzaniem głową.
- Znaczy się w dzień wisisz na suficie głową w dół i robisz pod siebie? Co kto lubi jak sądzę... - Patty miała ochotę coś dodać, po czym wzruszyła ramionami i odwróciła się, ponownie wznosząc świecący miecz - Chodźmy zatem, Gacku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej