Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku zrozumieniu - Akadi
Akadi:
-Czy ten druid na rynku to wasz przywódca? - spytała się Akadi za wczasu.
Kenshin:
- Nie, nie jest. Ale jest to osoba, która ma zajmować się sprawami w mieście, bo nasza siedziba jest bardzo daleko stąd.
Wóz powoli ruszył z rynku w stronę bramy północnej.
Akadi:
-A kto nim jest? I czemu Ty się zdecydowałeś dołączyć do tej organizacji? Podejrzewam, że wszyscy nie mają jednakowych powodów ku temu.
Kenshin:
- Kenshin też ork tylko, że czarny. Zamieniłem z nim kilka słów, ale inni mówią, że ma jakiś dar albo coś. Rzadko kto z nim długo siedzi, bo większość czasu medytuje i niemal nie rusza się z miejsca, jednakże czasem wędruje daleko. Taki bardziej samotnik z niego.
Wóz dopiero zbliżał się do bramy, którą mięli opuścić.
- Pytasz o motywy? To chyba jasne, że elfom bliżej do lasu aniżeli zbrój płytowych dlatego taką drogę wybrałem. Pewnie, że są różni, ale najgorsze jest to jak zaraz opuszczają nas, gdy tylko poznają konkretne umiejętności czasami, czuję że nas wykorzystują.
Odpowiedział co czuł nieco w środku.
- A ty? Jaki masz motyw?
Zadał ważne pytanie, bo też chciał się nieco dowiedzieć.
Akadi:
-Moje plemię zawsze żyło w zgodzie z otaczającym je światem. Było i tak ze mną do czasu aż zostałam pojmana i zamknięta jako niewolnica. Od tamtej pory podchodzę z dystansem do wszelkich instytucji związanych z ludźmi i rasami "niedzikimi". Rycerze, najemnicy, to wszystko nie budzi jakoś mojego zaufania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej