Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na drodze ku zrozumieniu - Akadi

<< < (4/6) > >>

Kenshin:
- Cóż za jednymi stoją wiara a za drugimi pieniądz. U nas jest trochę inaczej, ale wierzymy, że Pani daje nam jakiś cel, ale nie jest nim walka z demonami, duchami. My walczymy, gdy zagraża nam niebezpieczeństwo. Bronimy się, bo w dużej mierze stoimy za życiem dlatego nie bardzo widzimy otwarte konflikty oraz najazdy w celu zdobycia nowych terenów, żeby nie było to jak w twoim przypadku.
Wyjaśnił mniej więcej filozofię jaką kierują się w konkordacie, ale więcej informacji zapewne, wyciągnie od Kenshina, o ile wrócił z wyprawy tak zgoła, nie zapowiedzianej. Za bramą przywitały ich początki Veris, ale to wcale nie znaczyło, że zwierzęta mają wszystko pod dostatkiem. Dlatego trzeba im pomóc póki czas. Jeszcze krótka przejażdżka traktem i będą mogli zagłębić się w las.

Akadi:
-Życie to najcenniejsze co się dostaje od świata i zawsze warto o nie walczyć, choćby o swoje. A cała reszta to już podejście każdego indywidualnie. Ciężko jest zmienić kogoś nastawienie jeśli jest przekonany wyłącznie o swojej racji i myśleniu.

Kenshin:
- Racja, ale najgorzej jak się trafi dwóch takich zatwardziałych jegomościów wtedy to nie ma zmiłuj. Odpowiedział orczycy. Droga przebiegała spokojnie bez przeszkód, bo byli jeszcze za blisko miasta, by coś mogło się stać. Teraz należało się zatrzymać i przywiązać konia oraz wóz, co szybko uczynił. Teraz mogli iść razem w las.
- Dobra weź te kilka worków z warzywami są ciężkie jak nie wiem, ja wezmę te lżejsze. Chodź za za mną.
Polecił kobiecie, powoli zgłębiając się w las.

Akadi:
Akadi zarzuciła sobie wspomniane worki na plecy. Faktycznie były nieco ciężkie ale nic czego nie mogłyby utrzymać jej wyrobione mięśnie. Nawet gdy była niewolnicą to zlecane jej prace wymagały sporej teżyzny fizycznej.
-Czy w tym lesie można spotkać coś jeszcze prócz zwierząt i ewentualnych bandytów. Nawet jeśli to coś przerażającego i nadnaturalnego wolę wiedzieć wcześniej niż po fakcie. Wtedy tracą nade mną element zaskoczenia i szoku.

Kenshin:
- Nie zostałem na tyle wtajemniczony, by wiedzieć coś o dziwnych lub nienaturalnych tworach, ale zawsze należy pamiętać, że wszystko z czasem się rozwija i ewoluuje. Lepiej mieć się cały czas na baczności. Powiedział, co wiedział. Zostało im może jeszcze jakiś kilometr w głąb lasu, by dostać się do paśnika.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej