Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku zrozumieniu - Akadi
Kenshin:
- Ty tak poważnie, czy tylko udajesz? Nie wiedział co myśleć miał, po słowach orczycy w końcu mięli jechać razem do lasu, gdzie jest pełno niebezpiecznych zwierząt. Przecież nie wszystkie zapadają na sen zimowy. Dziwne było również to, że córka łowczego, o tym nie wiedziała. - Las nadal jest niebezpieczny a ja nie mogę tracić czasu, bo będę z tego rozliczony natomiast ty masz wybór możesz mi pomóc i wiele się od nas nauczyć albo iść swoją drogą. Wybieraj. Ton był poważny, gdyż tak czy siak wypełni swe zadanie, lecz nie może sobie pozwolić na marnowanie czasu.
Akadi:
-Sądziłam, że wielcy łowcy i znawcy natury na Valfden nie obawiają się wilków, które w dodatku jak mogą to unikają kontaktu z ludźmi i atakują wyłącznie w akcie desperacji i braku pożywienia. No chyba, że wszystkie wilki na Valfden wyglądają i zachowują się jak ta zagłodzona kreatura na arenie. - mówiła zupełnie poważnie orczyca. -Ciekawa jestem także gdzie cie nauczyli naskakiwać na obcych gdy wyłącznie zadają prostę pytanie. Chyba nie pokazują wam tam jak kontrolować własną złość. Jeśli nie będziesz mnie normalnie i poważnie traktował to chyba z niczego się nie rozliczysz.
Kenshin:
Elf nie wiedział, o co chodzi orczycy. Mają zadanie do wykonania i jak powiedział wcześniej rozliczy się ze wszystkiego, więc nie widział problemu, żeby jechać sam, tylko jakoś chciał zrozumieć Akadi, bo traktował ją poważnie, ale ona jego niezbyt, bo skąd miał wiedzieć dlaczego druid dał ją do pomocy?
- Każdy ma swoje przywary i pochodzi z różnych środowisk. Jesteśmy inni z wyglądu i charakteru, ale takimi nas stworzyła Ventepii, więc jeden jest spokojniejszy inny nerwowy, ale to nie o tym mamy rozmawiać. Nie wiem jaki druid ma plan. Kazali mi jechać i wziąć ciebie ze sobą, także jedziesz?
Zapytał spokojnie w oczekiwaniu na odpowiedź twierdzącą.
Akadi:
-Można było od razu w ten sposób się dogadać. Przyszłam tutaj, więc chce jechać. Możemy ruszać chyba, że potrzebujesz przygotować coś jeszcze. Orczyca miała nadzieję, że już wszystko dotarło do elfa i przy reszcie zadania nie będzie nieporozumień.
Kenshin:
- Wszystko już mam.
Powiedział, łapiąc lejce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej