Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Braterska pomoc
Kenshin:
Kenshin, nie odpowiedział, o ilości towarzyszących im wojowników. Ork tego po prostu nie wiedział, bo właściwie wszedł na okręt z łapanki, ale w końcu dwójka pozostałych towarzyszy odpowiedziała. Pasterz stworzenia zastanawiał się jakie to zadanie może mieć dla niego czarnoskóry elf. Powinien podołać zadaniu, także cierpliwie czekał. Organizacja obrony, nie należy do najłatwiejszych, lecz Themo i Emerick nie takie rzeczy pewnie robili. Generał bękartów oraz były hetmam powinni znać się na dowodzeniu.
Melkior Tacticus:
- To już sprawa Służb ze Stolicy, a że Sannau leży na Dihok to nie wasz problem. Rozumiem, jakieś pytania czy mogę wracać do swoich obowiązków.
TheMo:
- Na odchodne kilka danych technicznych. Widziałem fort, robi wrażenie. Jednak chciałbym poznać szczegóły.
Zaraz zacznie rozmyślać nad planami obrony, jednak już zawczasu złapał się za podbródek, jak to ma w zwyczaju. Nachylił się nieco nad stołem.
- Ilość armat, liczba wojska, flota w porcie, zasięg ostrzału, możliwość posiłków. Standardowe dane potrzebne do zorganizowania obrony.
Zaidaan:
- A... - porucznik rozdziawił usta by coś powiedzieć elfowi, ale Themo go wyprzedził z pytaniami i właściwie nic do dodania nie miał.
Melkior Tacticus:
- Garnizon to wy. 100 armat, wszystkie to działa przeciw okrętowe o zasięgu 2 kilometrów, nówki prosto z Karaz - Urgrim, Wolnego Miasta na północy w górach. Floty tu nie ma, widziałeś chyba. Posiłki możecie otrzymać z Smoczej Skały.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej