Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Braterska pomoc
Melkior Tacticus:
Armaty to mogły zatopić i galeon. Zbliżaliście się do przystani. Czekała tam elegancko ubrana kobieta i dwunastu gwardzistów w barwach Vrih.
Zacumowaliście.
Zaidaan:
Hetman Bękart widząc komitet powitalny jeszcze przed zacumowaniem poprawił swój pancerz, fryzurę i szablę przy boku by wyglądać jak najbardziej reprezentacyjnie. Gdy już zacumowali do portu zszedł jako pierwszy z pokładu, ukłonił się przed kobietą zamiatając ręką kurz z podłogi.
- Bądzcie pozdrowieni, jesteśmy Bękartami Rashera, przybywamy z Valfden na prośbę Melkiora Tacticusa, z powodu kontraktu jaki nasze strony zobowiązuje.
TheMo:
Obok biedaka porucznika zszedł Themo. Również się ukłonił, chociaż już nie tak nisko. Tyle lat na stanowiskach państwowych, tyle wypadów zagranicznych i krajowych a dalej nie przyswoił etykiety. Jemu dyplomacja wychodziła jedynie za pomocą mieczy. Starał się nie gapić jak wyposzczony prosiak na kobietę, więc omiótł wzrokiem jej gwardzistów. Ocenił uzbrojenie, lecz musiał się jakoś przywitać.
- Witam. Jestem Themo Kacmarus i dowodzę Bękartami.
Melkior Tacticus:
Uzbrojeni po zęby, pełne płyty z czarnej rudy. Elita. Kobieta popatrzała po najemnikach, ten młodszy był przynajmniej jakoś obeznany z etykietą. Ten stary, obraził Annę bo wpierw gapił się na jej gwardie a nie na duży dekolt.
- Księżna Anna von Jungangren, narzeczona komandora Tacticusa. Witajcie, wiem że to wy. Bandere nie trudno rozpoznać, powody też znam. I wiem że Melkior nie mógł przybyć, fort jest wasz. Zapasy dostarczą okoliczne wsie gdyby zaszła potrzeba. Możecie się rozładować. Wiecie co macie robić? Skinęła byście poszli za nią.
Zaidaan:
- Tak jest, Mości Księżno. - odparł na pytanie białogłowej komandora i w odpowiednim odstępie od gwardii ruszył za księżną. - Zabezpieczyć teren, oraz patrolować zatokę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej