Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (12/102) > >>

Zaidaan:
- Wiem co słyszałem, szeregowy. I to nie od jednej osoby, a raporty o wrakach statkach transportowych, gdzie znajdują ciała pół ryby-pół człowieka to nie bajka.

Mirzak aep Rothgar:
- Pewnie raanaarzy albo trytoni się nudzą.

TheMo:
- Nie uwierzę, dopóki nie zrobię sekcji zwłok temu czemuś.
Odkorkował butelkę rumu i dziabnął sobie kilka łyków. Te legendy nieco go rozbawiły i zaciekawiły. W sumie sporo już widział. Na tyle by być skory i w to uwierzyć i być sceptykiem. Obecnie miał ten drugi stan. Smoka jeszcze mógł znieść, rybopiratów już tak średnio. Pewno to był jakiś chory eksperyment, który nie wypalił i takie abominacje szybko poumierały a rybacy opowiadają swoje historie przez te dziury w mózgu wypalone słoną wodą i bimbrem na rybach.

Kenshin:
- Dość ciekawe rzeczy opowiadasz. Widziałem na własne oczy trytonów i raanaarów, wątpię żeby chciało mi się bawić piratów, bo to z jakich względów? Oni mogą bez własnych okrętów niszczyć wszystko na morzu. Moim zdaniem jak zawsze jakiś zdeprawowany człowiek namieszał i teraz są tego skutki. Jednakże ciężko skreślać wszystkie teorie bez, zobaczenia tego na żywo. Legendy są i będą zawsze.
Na razie zakończył rozważania, by skosztować rumu. Taki przyjemny napitek, który zawsze trochę czasu zabierze.
- Dobry muszę przyznać. Skąd go macie?
Pytanie dotyczyło oczywiście rumu.

Leonard:
Leonard został na pokładzie. Chciał na własne oczy zobaczyć jak statek oddala się od Valfden. Wyspa robiła się coraz mniejsza i mniejsza, aż wreszcie całkiem zniknęła. Wrażenie było niesamowite. Na posiłek chłopak i tak nie miał ochoty, chyba przez to kołysanie. Z lekkim niepokojem młody Bękart zdał sobie sprawę, że coś dziwnego zaczyna dziać się z jego żołądkiem. Oby to nie oznaczało rzygania.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej